MAR
Olympique Marsylia
Champions League
21.01.2026
21:00
LIV
Liverpool
 
Osób online 1060

Konferencja prasowa Slota przed meczem z Olympique Marsylia


Arne Slot spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej w przeddzień meczu Ligi Mistrzów Liverpoolu z Marsylią.

W środę wieczorem „Czerwoni” zmierzą się z drużyną z Ligue 1 w ramach fazy ligowej rozgrywek na stadionie Orange Velodrome.

Niedługo po wylądowaniu we Francji trener spotkał się z mediami, aby omówić mecz i szereg innych kwestii.

Przeczytajcie poniżej, co Slot miał do powiedzenia podczas konferencji prasowej.

Czy w poniedziałek odbyło się zebranie zespołu po sobotnim remisie na Anfield z Burnley...

Nie wiem, co Virgil [van Dijk] tak naprawdę powiedział [mediom po meczu z Burnley], ale myślę, że jak zawsze mieliśmy spotkanie pomeczowe, któremu przewodniczyłem. Chyba raz w tym sezonie, o ile mi wiadomo, piłkarze spotkali się - nawet nie pamiętam, który to był mecz, bo to było już kilka miesięcy temu. Mieliśmy więc spotkanie pomeczowe, żeby omówić wszystkie pozytywne aspekty tamtego meczu, ale też pokazać, co możemy poprawić, żeby mieć pewność, że jeśli zagramy tak dobrze, oddając tak wiele strzałów - najwięcej ze wszystkich drużyn Premier League w tym sezonie - to nie skończy się to remisem, ale naszym zwycięstwem.

O wpływie Van Dijka na Liverpool przed jego 350. występem w barwach klubu...

To jest niesamowite, oczywiście. Dwukrotnie wygrał ligę, wygrał Ligę Mistrzów i kilka krajowych pucharów. Poza tym, myślę, że miał tylko jedną poważną kontuzję w swojej karierze w Liverpoolu i niesprawiedliwe jest nawet branie pod uwagę jego wieku, ale to, że jest w tak dobrej formie przez tak długi czas... bo, jak wszyscy widzicie, wystawiam go prawie w każdym meczu. Poziom, jaki prezentuje, jest dla nas wciąż bardzo, bardzo, bardzo dobry. Być w formie co trzy dni - po dwóch dniach odpoczynku musimy znowu jechać do Bournemouth [w ten weekend] - i nie tylko on, wszyscy ci zawodnicy są mocno przeciążeni, ponieważ mamy trzy bardzo, bardzo poważne kontuzje i dlatego często musimy wystawiać tych samych zawodników, a Virgil jest jednym z nich. Utrzymanie takiego poziomu i ciągłe utrzymanie formy, a także za wszystkie rzeczy, które zdobył dla tego klubu, to tylko pozytyw.

O spotkaniu z Roberto De Zerbim na ławce trenerskiej Marsylii...

Uważam go za jednego z najlepszych menedżerów na świecie. Moim zdaniem, nie zawsze powinno się oceniać po liczbie zdobytych trofeów, ale także po tym, jak daje się drużynie szansę na grę. Myślę, że pracuje już w bardzo dużym klubie, ponieważ Marsylia jest bardzo dużym klubem, zarówno obecnie, jak i pod względem historii. Nie jestem osobą, która zatrudnia trenerów, ale gdybym nią był, z pewnością byłby wysoko na liście, gdybym pracował w dużym klubie. Zawsze lubię oglądać jego drużyny.

Teraz pracuje we Francji, więc oczywiście trochę bardziej śledzę ligę angielską, ale kiedy trenował Brighton, częściej widywałem jego drużyny. To bardzo dobry menedżer, nie zawsze sprawiedliwie jest oceniać menedżerów tylko po tym, co wygrywają. Moim zdaniem styl gry i rozwój zawodników również powinny być bardzo ważne. To widać u niego - zawodnicy zawsze rozwijają się bardzo dobrze, a potem, kiedy odchodzi, ci zawodnicy nie są już tak dobrzy, jak za jego czasów, i to zazwyczaj świadczy o tym, jak dobrym menedżerem jesteś.

O powrocie Mohameda Salaha do klubu i jego relacjach z napastnikiem...

Normalnie, jak zawsze. Był tylko jeden wyjątek - mecz z Interem, gdzie go nie zabrałem. Ale we wszystkich meczach, w których brał udział, w ostatnim meczu z Liverpoolem przed wyjazdem na Puchar Narodów Afryki, wszedł na boisko po 15-20 minutach. Myślę, że zagrał w tym meczu bardzo dobrze. Prowadziliśmy wtedy 1:0, a potem pokonaliśmy Brighton 2:0.

Myślę, że wyjechał w sytuacji, która była dobra dla niego i dla nas, ponieważ pokonaliśmy Brighton, zagrał ponownie, a potem pojechał na Puchar Narodów Afryki. Znów zrobił to, co zwykle - strzelił gole. Niestety, nie udało mu się wygrać turnieju, ale były tam też inne bardzo dobre drużyny, ale dotarł do półfinału i teraz wrócił do nas. Oczywiście rozmawiałem z nim dzisiaj i cieszę się, że wrócił, ponieważ, jak powiedziałem, w tym sezonie miałem tylko dwóch skrzydłowych, którzy powiedzieli mi, że to ich ulubiona pozycja. To Mo i Cody [Gakpo].

Nawiasem mówiąc, są inni zawodnicy, którzy z pewnością mogą grać na tej pozycji naprawdę dobrze, jak Jeremie Frimpong i Florian Wirtz. Ale jeśli zapytam Floriana, jaka jest jego ulubiona pozycja, nie sądzę, żeby powiedział mi, czy jest lewym, czy prawym skrzydłowym. Myślę, że wskaże mi inną pozycję. Ale potrafi grać na niej naprawdę dobrze, podobnie jak Jeremie. Myślę, że grał głównie jako boczny obrońca, ale pokazał, szczególnie w ostatnim meczu i przeciwko Arsenalowi, jak dużym zagrożeniem może być po prawej stronie. Nawiasem mówiąc, w ostatnim meczu z Burnley grał jako boczny obrońca.

Powrót Mo jest oczywiście pomocny, ponieważ pod jego nieobecność stworzyliśmy wiele okazji, ale nie zawsze je wykorzystaliśmy. Widziałem dzisiaj, że strzelił 45 goli dla Liverpoolu w Lidze Mistrzów, a kolejnym zawodnikiem jest Virgil van Dijk, który ma na koncie pięć bramek. Miło go mieć z powrotem, zwłaszcza jeśli uda mu się ponownie osiągnąć poziom, w którym strzelił 45 bramek. To właśnie może pokazać jutro wieczorem.

O strzeleckich umiejętnościach Dominika Szoboszlai...

To jeden z zawodników, który najlepiej sprawdza się w pomocy. W tym roku musiałem wystawiać go często jako skrzydłowego lub bocznego obrońcę, na których pozycji może grać, ale z oczywistych powodów musiałem wystawiać go na różnych pozycjach, ponieważ z kilku powodów nie było dostępnych zawodników. Dominik ma już bardzo dobry okres w Liverpoolu od dwóch i pół roku, ale najwięcej mogę powiedzieć o półtora roku, które z nim przepracowałem. Był dla nas i dla zespołu bardzo ważny.

Nawiasem mówiąc, mógłby strzelić o jedną bramkę więcej, gdyby wykorzystał rzut karny w ten weekend! Chyba to był jego drugi niewykorzystany rzut karny z 22 czy 23 rzutów karnych. To chyba nie przypadek, że stało się to w tym sezonie. Za każdym razem, jak na przykład, gdy Alexander Isak strzela gola, a my myślimy, że teraz wyjdzie na boisko, doznaje kontuzji na trzy miesiące. Kiedy gramy bardzo dobry mecz z Arsenalem, w ostatniej minucie poważna kontuzja Conora Bradleya znów nas smuci. Jeśli prowadzimy z Fulham 3:2 i myślimy, że wyjdziemy z tego meczu zwycięsko, to tracimy gola na 3:3 w doliczonym czasie gry.

Jeśli prowadzimy 3:2 z Leeds, znów tracimy bramkę na 3:3. To ciągłe powtarzanie momentów, w których doznajemy kontuzji. ​​Ale ta drużyna wielokrotnie pokazała w tym i poprzednim sezonie, że potrafi walczyć w trudnych okolicznościach. Ten klub pokazał to wiele razy, a nawet w tym roku, biorąc pod uwagę liczbę porażek, które ponieśliśmy. Mentalność, którą pokazali w każdym meczu, w którym wychodzą na boisko, ponieważ nie ma meczu, z wyjątkiem może meczu z [Manchesterem] City, w którym zostaliśmy zdominowani. W pierwszej połowie, a nie przez cały mecz. Może [Crystal] Palace w pierwszej połowie - Palace był zdecydowanie lepszą drużyną [wtedy], również na boisku.

Ta drużyna pokazała, że ​​ma bardzo dobrą mentalność, mimo że mamy kilka długotrwałych kontuzji i prawie zawsze musimy wystawiać tych samych zawodników. Jednym z nich jest Dominik. To wielki atut, że pokazali w tym sezonie odpowiednią mentalność.

O dalszych relacjach między nim a Salahem...

Chyba już odpowiedziałem na to pytanie. Był taki moment w sezonie, kiedy postanowiłem nie wystawiać Mo. Był taki moment, kiedy postanowiłem nie brać go na mecz [z Interem]. We wszystkich pozostałych meczach zawsze był w kadrze, a w meczu z Brighton wpuściłem go jako pierwszego rezerwowego, więc w tamtym momencie nie było dla mnie problemu. Ale myślę, że w tamtym momencie świat zewnętrzny widział, że nie ma problemu. Po raz pierwszy znowu może być w kadrze, bo trenował z nami dzisiaj i jest w kadrze na jutro. Zobaczymy, jaki będzie skład na jutro, jeśli nadal uważacie, że jest to problem.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

Flips 20.01.2026 23:31 #
"Nie zawsze sprawiedliwie jest oceniać menedżerów tylko po tym, co wygrywają. Moim zdaniem styl gry i rozwój zawodników również powinny być bardzo ważne". Zgadzam się Arne w 100%!

Pozostałe aktualności