De Zerbi przed meczem z Liverpoolem
Roberto De Zerbi jest pełen entuzjazmu przed dzisiejszym starciem z Liverpoolem na Orange Vélodrome. Trener Marsylii liczy na doping kibiców i pełne zaangażowanie swoje zespołu w rywalizacji z mistrzem Anglii.
- Cóż, przygotowanie piłkarskie do tego typu spotkania jest na pewno trudniejsze, aniżeli samo podejście mentalne. Mamy wciąż wiele do poprawy w swoich występach. Sądzę, że stanowimy zespół, który stać na pokonanie każdego, z drugiej strony przy gorszym dniu, jesteśmy łakomym kąskiem dla teoretycznie słabszych drużyn, co nie powinno mieć miejsca i nad tym nieustannie pracujemy - powiedział szkoleniowiec Marsylczyków.
- To dla nas bardzo ważny sezon zarówno w lidze jak i Champions League, gdzie stoimy przed realną szansą awansu do fazy pucharowej. Oczywiście jeden wynik nie zmieni naszych realnych celów w trwającym sezonie - kontynuował włoski menadżer.
- Nasza porażka w Kuwejcie wciąż nasz boli [Marsylia poległa w meczu o Superpuchar Francji z PSG po rzutach karnych, tracąc wcześniej gola w samej końcówce doliczonego czasu gry - przyp. red.) Po tym spotkaniu wiemy, że stać nas na rywalizację na wysokim poziomie z każdym przeciwnikiem. Posiadam silny zespół, z którego jestem dumny.
- Wiem, że moglibyśmy grać lepiej. W lidze kilka razy straciliśmy punkty w dość głupi sposób. Naszym celem jest zdobywanie trofeów, to chyba naturalne podejście drużyny z olbrzymimi ambicjami, a taką jesteśmy. Marsylia stara się być konkurencyjna, jednocześnie mocno szanując każdego przeciwnika. Póki co mocno koncentrujemy się na spotkaniach z Liverpoolem i Lens. Byliśmy zaledwie 13 sekund od zdobycia trofeum kilkanaście dni temu. Mieliśmy puchar na wyciągnięcie ręki, lecz niestety się nie udało.
- Faza ligowa Champions League jest w tym sezonie bardzo ekscytująca. Mecze są otwarte praktycznie do końcowych fragmentów widowiska. Wydaje mi się, że Liga Mistrzów sama w sobie stała się trudniejsza i bardziej energetyczna. Rozgrywki cieszą się większym zainteresowaniem. W poprzednim sezonie PSG przegrało 3 razy w rozgrywkach grupowych, by na koniec zgarnąć główne trofeum. Uważam, że to duży pozytyw tego formatu turnieju.
- Kibice z pewnością będą naszym 12-tym zawodnikiem. Klub otrzymał prośby od kibiców o dodatkowe bilety. Będziemy potrzebować absolutnie wszystkich. Chcemy pokazać Liverpoolowi, że jako drużyna nieustannie się rozwijamy i możemy być dla nich realnym zagrożeniem. Postaramy się wygrać środowy mecz - podsumował były menadżer Brighton.

Komentarze (0)