Reakcje prasy na wygraną z Marsylią
Przedstawiamy jak brytyjskie media zareagowały na wyjazdowe zwycięstwo Liverpoolu 3:0 z Marsylią w środowy wieczór w Lidze Mistrzów.
No, to było zdecydowanie bardziej w ich stylu. Liverpool po raz kolejny podkreślił w tym sezonie swoją miłość do europejskich rozgrywek, notując imponujące zwycięstwo 3:0 na wyjeździe z Marsylią w środowy wieczór i przedłużając serię meczów bez porażki we wszystkich rozgrywkach do 13 spotkań.
Po tym, jak Dominik Szoboszlai sprytnie wykorzystał rzut wolny tuż przed przerwą, Jeremie Frimpong wymusił samobójczą bramkę bramkarza gospodarzy Geronimo Rulliego, a rezerwowy Cody Gakpo przypieczętował triumf w końcówce meczu.
To był przyjemny wieczór. Przedstawiamy, jak pozytywny wynik drużyny Arne Slota ocenili dziennikarze.
Paul Joyce napisał na łamach The Times, że choć Mohamed Salah wrócił do składu, Liverpool nie jest już od niego nadmiernie uzależniony.
- Mohamed Salah wrócił. Wrócił w czerwonej koszulce, wrócił, by doprowadzać do frustracji rywali, a nie swojego menedżera i wrócił do zwycięskiego Liverpoolu.
- Arne Slot miał ostatnio niewiele powodów do prawdziwej satysfakcji, więc z pewnością docenił machanie ręką i gest uniesionego kciuka w stronę kibiców gości zgromadzonych w jednym z narożników Stade Vélodrome po końcowym gwizdku.
- Teraz na pierwszy plan wysuwają się inni zawodnicy, co sprawiło, że odciski palców wracającego Salaha nie były widoczne na całym zwycięstwie, które przeciwko Marsylii powinno być jeszcze bardziej okazałe - choć Egipcjanin również dołożył swoją cegiełkę.
- Napastnik zmarnował znakomitą okazję, by nadać temu występowi jeszcze więcej blasku, ale po wszystkim, co wydarzyło się pod koniec ubiegłego roku, gdy kipiał złością, to sprawiało wrażenie postępu. Niezależnie od krajowych problemów Liverpoolu, ich kampania w Lidze Mistrzów toczy się znacznie spokojniej.
Andy Hunter zwrócił uwagę na korektę taktyczną Slota, która przyniosła efekt.
- Różnica bramek przy dziewiątym zwycięstwie Liverpoolu w ostatnich 11 wyjazdowych meczach w Europie mogła być większa, ale po ostatnich problemach z przekuwaniem posiadania piłki w sytuacje, a sytuacji w zwycięstwa, Slot i tak mógł być zadowolony z przekonującego triumfu.
- Joe Gomez, zastępujący nieobecnego Ibrahimę Konaté, zaprezentował się bardzo solidnie u boku Virgila van Dijka, który w tym meczu zanotował swój 350. występ w barwach klubu.
- Liverpool grał z pewnością siebie i spokojem na pełnym pasji Stade Vélodrome, gdzie hałas narastał już półtorej godziny przed pierwszym gwizdkiem i nie cichł ani na moment.
- Slot zastosował ustawienie z diamentem w środku pola, które sprawdziło się w poprzednim europejskim meczu wyjazdowym - z Interem - ale w przeciwieństwie do tamtego wieczoru na San Siro, tym razem znalazło się miejsce dla Mohameda Salaha. Reprezentant Egiptu, odsunięty od składu przeciwko Interowi w konsekwencji wybuchowego wywiadu po meczu z Leeds, wrócił prosto do wyjściowej jedenastki po powrocie z Pucharu Narodów Afryki.
Lewis Steele z Daily Mail, który w weekend uznał grę Liverpoolu za kompromitującą, tym razem był znacznie bardziej entuzjastyczny.
- W Europie zdarzały im się wpadki, jak kompromitująca porażka 1:4 z PSV Eindhoven czy raczej przypadkowa przegrana z Galatasaray, ale w tym sezonie The Reds rozkwitli na europejskiej scenie.
- Obok dość nijakiej kampanii ligowej pojawiają się zwycięstwa nad Atletico Madryt, Realem Madryt, Interem, a teraz Marsylią - a środowe wieczory w Europie działają jak lekarstwo na słabe występy w Premier League. I to było kolejne zwycięstwo, za które Slot może zebrać pochwały.
- Holender podczas przedmeczowej konferencji prasowej we Francji mówił o tym, że trener Marsylii Roberto De Zerbi jest ‘jednym z najlepszych menadżerów na świecie’, a także odpierał dziwaczne pytanie o to, czy jego zdaniem Xabi Alonso miałby go zastąpić na stanowisku menedżera Liverpoolu.
- Jasne jest, że Slot nie jest obecnie szczególnie popularny - ale jego praca ma wiele zalet, a bardzo wysoko na tej liście powinny znaleźć się właśnie takie zwycięstwa.
Paul Gorst zwrócił uwagę na pewne zamieszanie wokół obecnej sytuacji Liverpoolu.
- Ostatnie miesiące były dla The Reds dość osobliwe i przyniosły serię zaskakujących kontrastów, które częściowo tłumaczą, dlaczego wokół klubu jest tyle niepokoju i napięć.
- To obecni mistrzowie Premier League, którzy przed tym meczem wygrali tylko połowę z 32 spotkań we wszystkich rozgrywkach; są teraz niepokonani od 13 meczów, ale aż sześć z nich zakończyło się remisami; Mohamed Salah jest najlepszym strzelcem XXI wieku, który - jak sam powiedział - został przez klub ‘wrzucony pod autobus’. Kontrasty, gdziekolwiek spojrzeć, są uderzające.

Komentarze (0)