Wraca temat transferu Salaha do Arabii Saudyjskiej
Mo Salah „głównym celem transferowym” saudyjskich klubów latem - kontakt nawiązany jeszcze w styczniu.
Mohamed Salah ma być jednym z najważniejszych celów transferowych klubów Saudi Pro League nadchodzącego lata, choć ich próby pozyskania Egipcjanina w styczniu nie spotkały się z zachętą ze strony jego otoczenia.
Salah wchodzi w ostatnie 18 miesięcy obowiązywania kontraktu z Liverpoolem, a wciąż nie brakuje wątpliwości co do jego przyszłości po zakończeniu obecnego sezonu.
Pomimo tego, że po krótkim okresie poza składem oraz przerwie na Puchar Narodów Afryki wydaje się, iż zażegnał nieporozumienia z Arne Slotem, ewentualne odejście latem pozostaje realnym scenariuszem.
Wpisuje się to w szerszy kontekst działań Saudi Pro League, która, jak się podkreśla, wskazała zarówno Salaha, jak i Viníciusa Júniora z Realu Madryt jako „priorytetowe cele transferowe” przed latem, w którym wygaśnie szereg kontraktów zawodników z najwyższej półki.
Według Jasona Burta z „Telegraph” z Arabią Saudyjską mogą pożegnać się m.in. Sadio Mané, Karim Benzema, Fabinho oraz N’Golo Kanté.
Salah od dłuższego czasu znajduje się na radarze klubów państwowo finansowanej ligi, a rozwój sytuacji kontraktowej w Liverpoolu sprawia, że letnie okno transferowe może stanowić realną okazję dla takich zespołów jak Al-Ittihad czy Al-Hilal.
Burt twierdzi nawet, że w styczniu nawiązano kontakt z obozem piłkarza w sprawie potencjalnego transferu, jednak rozmowy te nie przyniosły „żadnych zachęcających sygnałów”.
Saudi Pro League ma pozostawać „pewna” swoich możliwości przyciągnięcia Egipcjanina, który już wcześniej był obiektem lukratywnych ofert, w tym nieudanej propozycji opiewającej na 150 milionów funtów złożonej przez Al-Ittihad w 2023 roku.
Nie jest jednak jasne, czy Salah rozważałby obecnie przeprowadzkę do Arabii Saudyjskiej. James Pearce z „The Athletic” informował w tym tygodniu, że zawodnik „nigdy nie dawał sygnałów, iż jest gotów zrezygnować z rywalizacji na najwyższym poziomie w Europie”.
Niewiele jest klubów, które byłyby w stanie - bądź chciały - zaoferować 33-latkowi wynagrodzenie porównywalne z tym, które otrzymuje w Liverpoolu. Klub z Anfield, przedłużając jego umowę w kwietniu o dwa lata, zobowiązał się do wypłacania około 400 tysięcy funtów tygodniowo, nie licząc bonusów.
Na razie uwaga Salaha pozostaje skupiona na Liverpoolu. Egipcjanin niemal natychmiast wrócił do wyjściowego składu Arne Slota na środowy wieczorny mecz z Marsylią.
Był to jego pierwszy występ od pierwszej minuty w barwach „The Reds” od niemal dwóch miesięcy. Choć momentami wyraźnie brakowało mu rytmu meczowego - co uwidoczniło się przy zmarnowanej znakomitej okazji bramkowej pod koniec spotkania - w klubie panuje przekonanie, że w nadchodzących miesiącach odegra on kluczową rolę.
– Pokazywał już tak wiele razy, że ma jakość, by odmieniać losy meczu. Nawet jeśli dziś nie zdobył gola ani nie zanotował asysty, wciąż ciężko pracował dla zespołu - powiedział Dominik Szoboszlai w rozmowie z TNT Sports po zwycięstwie 3:0.
– Czasami trzeba zacisnąć zęby, zamknąć oczy i pracować dla drużyny. Prawdopodobnie w następnym meczu zdobędzie bramkę albo zaliczy decydujące podanie.

Komentarze (0)