LIV
Liverpool
Champions League
28.01.2026
21:00
QAR
Qarabağ
 
Osób online 765

Iraola po zwycięstwie z Liverpoolem


Liverpool przegrał z Bournemouth w Premier League po golu straconym w ostatnich sekundach meczu. Decydujące trafienie dla zespołu Andoniego Iraoli zdobył Amine Adli w doliczonym czasie gry na Vitality Stadium.

Szkoleniowiec Bournemouth nie krył radości po szalonym zwycięstwie nad Liverpoolem, które przyszło po wyjątkowo trudnym okresie i pozwoliło The Cherries nieco oddalić się od strefy spadkowej.

Drużyna z południowego wybrzeża przed tym spotkaniem wygrała zaledwie jeden z ostatnich 14 meczów ligowych. Tym razem jednak trzy punkty zapewnił jej Amine Adli, który trafił do siatki w 95. minucie. Liverpool zdołał wcześniej odrobić dwubramkową stratę i doprowadzić do remisu, lecz to gospodarze zachowali więcej spokoju w samej końcówce i zadali decydujący cios.

 – To dla nas niezwykle ważne zwycięstwo. Znajdowaliśmy się w trudnej sytuacji, szczególnie w zeszłym tygodniu, biorąc pod uwagę problemy kadrowe i braki w defensywie – powiedział Iraola w rozmowie z BBC Sport.

– Potrafimy jednak zdobywać punkty nawet przeciwko bardzo wymagającym rywalom. Jestem dumny z zespołu, z tego, jak się dostosowujemy i jak punktujemy.

Gdy tuż przed przerwą Virgil van Dijk zdobył gola kontaktowego, a Bournemouth mogli obawiać się najgorszego scenariusza. W drugiej połowie Dominik Szoboszlai doprowadził do wyrównania, jednak w samej końcówce Amine Adli wykorzystał swoją szansę i przesądził o losach meczu.

– To moment, w którym absolutnie nie chcesz tracić bramki – przyznał Iraola.

– Chcieliśmy schodzić do szatni przy prowadzeniu 2:0.

– Gol Van Dijka był bardzo dobrej jakości i wiedzieliśmy, że Liverpool rzuci wszystkie siły do ataku. Straciliśmy dwie bramki po stałych fragmentach gry.

– Po remisie 2:2 zaczęliśmy jednak grać lepiej i poczuliśmy, że nie mamy już nic do stracenia. Mecz stał się otwarty.

– To zwycięstwo było nam potrzebne. Mamy teraz 30 punktów, a każdy kolejny jest dla nas na wagę złota. Wciąż jesteśmy w trudnej sytuacji i musimy dalej walczyć.

Trener Liverpoolu Arne Slot przyznał, że jego drużyna nie była w stanie dorównać Bournemouth intensywnością, zwłaszcza że kilku zawodników zmaga się z kontuzjami, a w środku tygodnia The Reds grali wyjazdowy mecz Ligi Mistrzów z Marsylią.

– Niektórzy zawodnicy po prostu opadli z sił i to widać – przyznał szkoleniowiec Liverpoolu.

– Nie mogę ich za to winić, bo dwa dni wcześniej graliśmy w Europie.

– Choć w pewnym momencie przegrywaliśmy 0:2, sam powrót do remisu był dobry. Nie miałem jednak poczucia, że na tamtym etapie zasługiwaliśmy na taką stratę.

– Zespół zareagował bardzo dobrze, doprowadziliśmy do 2:2, a później mecz był bardzo otwarty, z sytuacjami po obu stronach.

– Bournemouth miało ich nawet więcej, co nie powinno dziwić, biorąc pod uwagę nasze zmęczenie.

– Od kilku tygodni gramy praktycznie tym samym składem i w końcówce znów było widać, że brakuje nam świeżości. 

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Iraola po zwycięstwie z Liverpoolem (0)
25.01.2026 00:31, Maja, Liverpool.com
Adli: Zasłużyliśmy na zwycięstwo (1)
24.01.2026 22:39, Gall1892, afcb.co.uk
Arne Slot po meczu z Bournemouth (18)
24.01.2026 22:36, Klika1892, liverpoolfc.com
Kapitan po przegranej z Wisienkami (7)
24.01.2026 22:01, Armani87, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
24.01.2026 20:52, Gall1892, własne
Statystyki (0)
24.01.2026 20:47, Gall1892, Sofascore
Skład Liverpoolu na starcie z Bournemouth (26)
24.01.2026 17:16, AirCanada, liverpoolfc.com
Analiza rywala: Bournemouth (2)
24.01.2026 03:04, GingerElf, liverpoolfc.com