Pomóżmy Bartkowi Frąckowiak
Współczesny świat często narzuca nam tempo, w którym trudno o chwilę refleksji nad losem drugiego człowieka. Jednak to właśnie bezinteresowna pomoc i solidarność stanowią fundament naszej społeczności. Jako ludzie potrafimy jednoczyć się w sprawach ważnych, a wsparcie słabszych jest wpisane w naszą naturę.
Często szukamy wielkich gestów, zapominając, że realna zmiana zaczyna się od prostych decyzji, takich jak przekazanie 1,5% podatku. To mechanizm, który pozwala nam realnie wpływać na czyjeś życie bez ponoszenia własnych kosztów. Piszę do Was te słowa jako członek społeczności LFC.pl, ale przede wszystkim jako wujek Bartka, dla którego proszę o to wsparcie.
Historia mojego bratanka zaczęła się od diagnozy postawionej jeszcze w okresie prenatalnym. Rozpoznano u niego zrośnięcie zastawki tętnicy płucnej z ciągłą przegrodą międzykomorową. Jest to krytyczna wada serca, w której krew nie ma fizycznej możliwości przepływu z prawej komory do płuc, ponieważ zastawka tętnicy płucnej nie wykształciła się prawidłowo i pozostaje całkowicie zamknięta.
W tej konkretnej postaci wady sytuacja po urodzeniu staje się natychmiastowym stanem zagrożenia życia. Prawidłowe utlenowanie krwi zależy wtedy wyłącznie od drożności przewodu tętniczego, który naturalnie zamyka się w pierwszych dobach po porodzie. Dlatego Bartek musiał przejść pierwszą operację ratującą życie niemal natychmiast, będąc jeszcze noworodkiem.
Obecnie Bartosz ma 9 lat. Za nim szereg inwazyjnych zabiegów na otwartym sercu. Wada ta wiąże się z koniecznością wieloetapowego leczenia chirurgicznego, ponieważ serce musi być dostosowywane do rosnącego organizmu. Każda kolejna operacja to ogromne obciążenie, które rzutuje na ogólny stan chłopca.
Skutkiem ciężkiej wady i skomplikowanego procesu leczenia jest znaczne opóźnienie rozwoju psychoruchowego. Mój bratanek do dziś mierzy się z barierami komunikacyjnymi – wypowiada pojedyncze słowa. Każdy sukces, każda nowa umiejętność jest wynikiem tytanicznej pracy i codziennej rehabilitacji, a nie naturalnego procesu dorastania.
Życie Bartka to codzienność podporządkowana wizytom u specjalistów. Jest pod stałą opieką kardiologa, który monitoruje wydolność naprawionego operacyjnie serca. Wymaga regularnych konsultacji u fizjoterapeuty, by wzmacniać ciało, oraz neurologopedy, który pracuje nad rozwojem jego mowy.
Dodatkowo opieka genetyka i okulisty dopełnia długą listę potrzeb medycznych. Stałe przyjmowanie leków oraz udział w intensywnych turnusach rehabilitacyjnych to jedyna droga do tego, by Bartosz mógł w przyszłości osiągnąć choćby częściową samodzielność.
Pomoc w ramach 1,5% podatku jest dla mojego bratanka szansą na kontynuowanie tego kosztownego procesu. Środki te są przeznaczane bezpośrednio na opłacenie terapii, które nie zawsze są w pełni refundowane, a które stanowią o jakości życia chłopca.
Jako czytelnicy i ludzie, którym los innych nie jest obojętny, macie realny wpływ na to, czy Bartek będzie mógł kontynuować swoją walkę. Nasza solidarność to dla niego konkretne godziny ćwiczeń i wsparcie medyczne, którego nie da się zastąpić niczym innym.
Jako wujek Bartka, zwracam się do Was z prośbą o ten jeden gest podczas rozliczania deklaracji podatkowej. Każdy taki wpis to realna pomoc w walce o sprawność chłopca, który od pierwszego dnia życia udowadnia, jak wielką ma wolę przetrwania. Wasze wsparcie sprawia, że w tej trudnej drodze Bartek nie zostaje sam.
Dane do przekazania 1,5% podatku:
Wpisz w PIT: KRS 0000 2 666 44
Cel szczegółowy: ZC 7141 Bartosz Frąckowiak
Dane do darowizny bezpośredniej:
Fundacja Serce Dziecka
Nr konta: 17 1160 2202 0000 0000 8297 2843
Z dopiskiem: ZC 7141 Bartosz Frąckowiak

Komentarze (0)