Van Dijk o odpowiedzialności ekspertów
Kapitan Liverpoolu Virgil van Dijk uważa, że byli piłkarze, którzy dziś pracują jako eksperci, mają obowiązek odpowiedzialności wobec młodego pokolenia zawodników w sposobie formułowania krytyki.
Obrońca rozmawiał na ten temat z jednym z takich ekspertów, Garym Neville’em ze Sky Sports, przed niedzielnym hitem z Manchesterem City. Spotkanie zacznie się o godzinie 17:30.
Na początku sezonu van Dijk wszedł w medialną polemikę z Wayne’em Rooneyem po krytycznych uwagach byłego napastnika Manchesteru United. Kapitan Liverpoolu skonfrontował się z nim po zwycięstwie The Reds nad Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Niedawno podobna publiczna wymiana zdań miała miejsce między Nickym Buttem a Lisandro Martínezem.
Van Dijk podkreśla, że sam potrafi radzić sobie z krytyką, ale obawia się o młodszych piłkarzy, szczególnie w dobie mediów społecznościowych.
Osobiście sobie z tym radzę, ale trochę martwię się o następne pokolenie - powiedział Neville’owi. Uważam, że byli topowi piłkarze mają odpowiedzialność wobec młodego pokolenia.
- Krytyka jest absolutnie normalna i jest częścią futbolu, i tak powinno pozostać. Czasami jednak przeradza się ona w clickbait, w mówienie rzeczy tylko po to, żeby prowokować, bez myślenia o konsekwencjach dla psychiki zawodników, zwłaszcza młodych, którzy są cały czas w mediach społecznościowych.
- Można powiedzieć: nie powinni być w mediach społecznościowych i mówiłem to wielokrotnie.
- Ale wygląda to tak, że po dobrym meczu młodzi piłkarze sprawdzają wszystkie pozytywne opinie, a po słabszym spotkaniu są bombardowani krytyką albo wręcz nękani w internecie. To naprawdę może na nich wpłynąć. Widziałem to u niektórych zawodników w przeszłości i widzę to także teraz, bo to nie jest łatwe”.
- Będzie tylko gorzej, bo platformy, clickbaity i nagłówki sprawiają, że wszyscy siedzą w tym cały czas.
- Uważam, że szczególnie byli piłkarze, którzy sami wszystko przeszli, mają odpowiedzialność, by w pewnym stopniu chronić tę stronę futbolu. To jest coś, nad czym warto się zastanowić.
Pod lupą znalazł się także nowy trener Arne Slot, którego zespół nie zawsze dorównuje poziomowi z poprzedniego sezonu.
Van Dijk dodał: Krytyka za sezon, jaki rozgrywamy, jest w pewnym sensie zasłużona, biorąc pod uwagę naszą grę w niektórych momentach i serie porażek. To nie jest standard, który sobie wyznaczyliśmy, zwłaszcza po zeszłym roku.
- Ale jest różnica między krytyką a brakiem szacunku. Zostałem zapytany w zeszłym tygodniu, czy uważam, że brak szacunku jest zasłużony i szczerze mówiąc nie wiem, bo nie czytam wszystkiego.
- Jesteśmy w trakcie procesu i to wymaga czasu. Z tego, co wiem, Liverpool nie jest klubem, który podejmuje pochopne decyzje, oni wierzą w proces.
Wiem jednak, jak działa świat. Wiem, pod jaką presją są menedżerowie i że są rozliczani z wyników. Nadal uważam, że to proces i w moich oczach trener zasługuje na szacunek oraz szansę, by doprowadzić ten proces do pozytywnego zakończenia.

Komentarze (0)