Virgil: Potrzebujemy kolejnego dobrego występu
Virgil van Dijk ma nadzieję, że drużyna rozegra kolejne dobre spotkanie, kiedy dziś wieczorem Liverpool podejmie na Anfield Brighton & Hove Albion w ramach 4 rundy Pucharu Anglii.
Czerwoni w środku tygodnia wygrali na wyjeździe z Sunderlandem i zamierzają kontynuować niezłą passę.
- Dla drużyny bardzo ważnym było pokazanie odpowiedniej reakcji po porażce z Manchesterem City. Wykonaliśmy plan w spotkaniu z Sunderlandem, wywożąc 3 punkty z ciężkiego dla wszystkich terenu - powiedział Holender.
- W Premier League nigdy nie wygrywa się łatwo, zwłaszcza na wyjazdach. Byliśmy zaangażowani, skoncentrowani i walczyliśmy ze wszystkich sił od pierwszej do ostatniej minuty, co przełożyło się na nasz późniejszy sukces w postaci 3 punktów.
- Stadium of Light to wymagający stadion. Kibice są dwunastym zawodnikiem dla gospodarzy i potrafią napędzić swoich pupili do najwyższego wysiłku.
- Owszem, sądzę, że mogliśmy wygrać wyżej to spotkanie i przy odrobinie szczęścia szybciej 'zamknąć' mecz. Nie straciliśmy gola, zagraliśmy naprawdę porządnie, więc z pewnością był to powód do optymizmu dla zespołu.
- Smutnym momentem była kontuzja Wataru Endo w drugiej połowie, który również swoją grą przyczynił się do naszego sukcesu. Wszyscy życzymy mu zdrowia, mając nadzieję, że wróci do drużyny możliwie jak najszybciej.
- Puchar Anglii to rozgrywki, które wiele dla nas znaczą. Celujemy w awans do finału, ale najpierw trzeba uporać się z Brighton, co nigdy nie jest łatwym zadaniem.
- Chciałem też pogratulować mojemu koledze - Jamesowi Milnerowi, który od środy cieszy się razem z Garethem Barrym, największą ilością występów na boiskach Premier League.
- Niesamowite osiągnięcie. James dzięki swojemu profesjonalizmowi i zaangażowaniu gra w tej lidze od wielu lat, co czyni go absolutną legendą Premier League.
- Jestem przekonany, że na Anfield może spodziewać się ciepłego i serdecznego przyjęcia od fanów - podsumował Virgil.

Komentarze (0)