Liverpool przejawia zainteresowanie Yanem Diomande
Doniesienia o zainteresowaniu Liverpoolu skrzydłowym RB Lipsk, Yanem Diomande, zostały potwierdzone przez źródła z Merseyside, choć transfer 19-latka wcale nie jest przesądzony.
Diomande jest rewelacją swojego pierwszego sezonu w Lipsku – do tej pory zdobył osiem bramek i zanotował sześć asyst w 23 występach – co przyciągnęło szerokie zainteresowanie.
W tym gronie znajduje się Liverpool, regularnie łączony z prawoskrzydłowym, zwłaszcza po jego własnym wyznaniu, że "chce grać" dla tego klubu.
Informacje o zainteresowaniu z Anfield pochodziły głównie z Niemiec, przede wszystkim od dziennikarza Sky Floriana Plettenberga, ale zostały teraz potwierdzone także przez dziennikarza zajmującego się Liverpoolem, Davida Lyncha.
W rozmowie z Anfield Index Lynch wyjaśnił:
– Diomande jest zdecydowanie bardzo uważnie obserwowany.
– To nie oznacza, że The Reds na pewno po niego sięgną, ale na pewno jest w kręgu zainteresowania. Zresztą znajduje się na radarze wielu klubów.
– Można być pewnym, że jest dokładnie monitorowany.
– Liverpool przygląda się obecnie zawodnikom grającym na boku ataku. Byłbym zaskoczony, gdyby przyszłe lato minęło bez sprowadzenia nowego skrzydłowego.
– Jest więc na radarze, ale teraz wiele zależy od niego – musi utrzymać poziom i dalej pokazywać, że jest gotowy na taki krok.
RB Lipsk ma oczekiwać kwoty rzędu 100 milionów euro (87,2 mln funtów) za zawodnika, którego zaledwie siedem miesięcy temu pozyskał z Girony za jedną piątą tej sumy.
To bez wątpienia byłaby poważna przeszkoda dla Liverpoolu. W poprzednich latach brak doświadczenia działałby na niekorzyść piłkarza przy podejmowaniu decyzji o ewentualnym transferze, jednak – jak twierdzi Lynch – podejście klubu uległo zmianie.
Dowodem na to ma być styczniowa umowa z Rennes w sprawie 20-letniego środkowego obrońcy Jeremy’ego Jacqueta za 60 milionów funtów.
– Jeszcze kilka lat temu powiedziałbyś: ma dopiero 19 lat, nie rozegrał wielu meczów, nie ma dużego dorobku – tłumaczył Lynch.
– Ale Liverpool musi teraz działać wcześniej, bo wszyscy inni też tak działają wcześniej.
– Myślę, że kiedyś powiedziałbym, że nie jest jeszcze gotowy, by Liverpool wydawał na niego duże pieniądze, ale dziś bardzo trudno to przewidzieć.
– Całe podejście trochę się zmieniło. Kluby są skłonne ruszać wcześniej po zawodników.
– Na ten moment obserwują go, monitorują, skautują. Czy pójdzie to dalej? Zobaczymy.
Jack Lusby

Komentarze (2)