Szoboszlai przed meczem ze Spurs
Dominik Szoboszlai chce, aby Liverpool pokazał swoje prawdziwe oblicze, gdy zmierzy się z Tottenhamem Hotspur.
The Reds wrócą do gry w Premier League w niedzielne popołudnie, kiedy Spurs przyjadą na Anfield.
Dla Szoboszlaia i jego kolegów z drużyny to szybka okazja, aby wrócić na zwycięską ścieżkę po środowej porażce z Galatasaray w Lidze Mistrzów.
- Byłem dość wściekły po meczu z powodu wyniku, ale nie tylko z tego powodu - powiedział zawodnik z numerem 8 dla Liverpoolfc.com.
- Czuję, że nie zagraliśmy tak, jak powinniśmy i jak potrafimy.
- Pokazywaliśmy już wiele razy, że jesteśmy w stanie wygrać z każdą drużyną albo rywalizować z każdym zespołem w lidze czy w europejskich rozgrywkach.
- Musimy naprawdę skupić się na nadchodzących meczach, bo teraz w niedzielę gramy z Tottenhamem, a w następną środę czeka nas wielkie spotkanie - nie mogę się go doczekać.
Tottenham przyjeżdża do Merseyside w poszukiwaniu bardzo ważnych punktów, które pomogą im utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Liverpool również ma swoje ambicje do końca sezonu ligowego, ponieważ chce zapewnić sobie grę w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie.
Szoboszlai kontynuował: - Szczerze mówiąc, nie myślę o nich. Myślę o nas, bo my też mamy o co walczyć. Chcemy w przyszłym roku grać w Lidze Mistrzów, więc jest miejsce, o które trzeba powalczyć.
- Ale przede wszystkim musimy skupić się na sobie, robić właściwe rzeczy i grać tak, jak powinniśmy, a wtedy wszystko będzie w porządku.
Liverpool wraca na Anfield po trzech kolejnych meczach rozegranych na wyjeździe.
Wsparcie blisko 60 000 kibiców The Reds to przewaga, z której drużyna Arne Slota chce w pełni skorzystać.
- To ogromna różnica. Na pewno potrzebujemy ich w niedzielę - powiedział Szoboszlai.
- Każdy, kto może przyjść, powinien przyjść.
- Myślę, że to nigdy nie jest problem, ale potrzebujemy też, żeby byli tak głośni, jak tylko potrafią - szczególnie w następną środę.
- Poczuliśmy w Stambule, jak to jest grać na tak głośnym stadionie z tak wspaniałymi kibicami, ale myślę, że u siebie możemy pokazać to samo. Będziemy potrzebować każdego z nich.

Komentarze (0)