Slot o Fulham i decydującym momencie sezonu
Arne Slot zapewnia, że Liverpool koncentruje się teraz wyłącznie na jutrzejszym meczu z Fulham, a dopiero potem będą przygotowywać się do wtorkowego rewanżu z PSG.
The Reds wracają na własny teren w sobotnie popołudnie po trzech wyjazdowych porażkach z rzędu.
- Myślę, że to zupełnie normalne pod koniec sezonu – powiedział trener na konferencji prasowej przed meczem z Fulham, zapytany czy jest to „decydujący moment” w kampanii.
- Dla wszystkich zespołów to decydujący okres.
- Stworzyliśmy sobie nie najlepszą sytuację, ale Paryż utrzymał nas przy życiu, więc nadal jesteśmy w grze. Teraz przed nami dwa ważne mecze ligowe, pomiędzy mecz z PSG, a potem oczywiście też 5 ostatnich spotkań sezonu i mamy nadzieję również na kolejne starcia w Lidze Mistrzów.
- Teraz jednak w pełni skupiamy się na Fulham.
- Jeśli z meczu z Paris Saint-Germain możemy wynieść jakieś pozytywy, to uświadomienie sobie, że zmierzyliśmy się z mistrzami Europy oraz, że tamtego wieczoru nie byliśmy na poziomie, na którym chcielibyśmy być. Dobrą rzeczą jest to, że za cztery lub pięć dni mamy kolejną szansę pokazać, że możemy być znacznie bardziej konkurencyjni - kontynuował Slot.
- Jeśli chcemy się rozwijać to musimy grać na tym poziomie rozgrywek też w przyszłym sezonie, a to oznacza grę w Lidze Mistrzów. Doświadczyliśmy tego dwa dni temu i w za rok też chcemy grać w takich meczach, z lepszą grą.
- Szansę na granie w Lidze Mistrzów otrzymamy za 3 dni, ale chcemy ją mieć też w przyszłym sezonie. Dlatego to ważne, żebyśmy zaprezentowali się dobrze jutro w lidze.
- To będzie interesujące, ponieważ wczoraj był dzień regeneracji i zobaczmy, gdzie jest kilku naszych graczy, ponieważ nie mówię wam też po raz pierwszy, że nie wszyscy nasi gracze są w stanie grać co 3 dni. Zobaczymy, co tym razem przyniesie skład.
Fulham przed wyjazdowym meczem na Merseyside zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli Premier League i zdobyło 10 punktów w pięciu ostatnich meczach.
Spotkanie obu klubów odbyło się w styczniu na stadionie Craven Cottage i zakończyło się dramatycznym remisem 2:2, a bramka Cody’ego Gakpo w doliczonym czasie gry została wyrównana po strzale z dystansu Harrisona Reeda.
O tym, co czyni Fulham imponującym zespołem, Slot odpowiedział:
- Jak prawie zawsze w piłce nożnej, jakość zawodników w porównaniu z menadżerem, którego mają.
- Mają menedżera, który pracuje z nimi już od długiego czasu i widać to w ich grze. Jasna struktura i jasna tożsamość tego, jak chcą grać.
- Grają głównie tymi samymi zawodnikami, przynajmniej przez ostatnie dwa sezony, nie pamiętam jak było wcześniej.
- W zeszłym sezonie graliśmy u siebie, kiedy dostaliśmy czerwoną kartkę, był to prawdopodobnie jeden z najlepszych meczów, jakie rozegraliśmy w zeszłym sezonie - co brzmi dziwnie, ale w 10 zawodników graliśmy naprawdę dobrze. Dwa razy straciliśmy bramkę i dwa razy wróciliśmy. Ostatecznie był remis 2:2.
- W tym sezonie mówiłem to wiele razy, ale ten mecz może podsumował nasz sezon. To niewiarygodne, że tego nie wygraliśmy. Jeśli spojrzysz na moment, w którym strzeliliśmy bramkę, nie oznacza to, że zagraliśmy tam niewiarygodnie dobry mecz.
- Wydaje mi się, że to była 94. minuta, kiedy strzeliliśmy gola. Jak często zdarza się wtedy, że nie wygrywasz meczu? Chyba, że to Liverpool z tego sezonu, wtedy niestety zdarza się to zbyt często - zakończył Slot.

Komentarze (2)
Czyli Arne nie dostał po prostu jeszcze dość czasu wg siebie... Dobrze, że może liczyć na wsparcie zarządu, bo było krucho, cnie?