Van Dijk: Potrzebujemy czegoś wyjątkowego
Virgil van Dijk przyznaje, że Liverpool musi wznieść się na wyżyny, aby zachować szanse na awans w Lidze Mistrzów w starciu z Paris Saint-Germain.
The Reds podejmą obrońców tytułu we wtorkowym rewanżu ćwierćfinału, próbując odrobić dwubramkową stratę po tym, jak w zeszłym tygodniu zostali zdominowani w stolicy Francji.
Kapitan zespołu podkreśla, że poprawa gry jest niezbędna i apeluje do kibiców, by pomogli drużynie w odwróceniu losów dwumeczu.
Holenderski obrońca powiedział:
– Musi wydarzyć się coś wyjątkowego, bo inaczej nie będziemy mieli szans.
– Jeśli zagramy tak jak w Paryżu, to i tak nie mamy na co liczyć.
– Kibice będą prawdopodobnie najważniejszym czynnikiem, obok naszej postawy na boisku.
– Miałem szczęście doświadczyć tych nocy, gdy więź między trybunami a drużyną była niesamowita.
– We wtorek mamy okazję, by przygotować dobry plan i walczyć o niego przez ponad 90 minut.
– Bardzo na to czekam. Sama gra w ćwierćfinale to przywilej, którego nie powinniśmy brać za pewnik.
– Musimy pamiętać, że jesteśmy Liverpoolem. Musimy sprawić, by to była niezapomniana noc.
Apel Van Dijka do sympatyków klubu zbiega się w czasie z protestami dotyczącymi podwyżek cen biletów.
Podczas sobotniego zwycięstwa nad Fulham na The Kop niemal nie było widać flag i banerów, a kibice bojkotują również punkty gastronomiczne na stadionie.
Van Dijk powiedział:
– Fani są sercem i duszą tego klubu. Skoro czują, że muszą protestować, to oczywiście mają do tego prawo.
– Mam nadzieję, że wypracują z klubem porozumienie, ale to sprawy, które jako kapitan zostawiam władzom.
– Moim zdaniem kibice to klub. Tak było przed moimi czasami i tak będzie, gdy stąd odejdę.
– Ważne, by te kwestie zostały rozwiązane, bo obecna sytuacja nikomu nie służy.

Komentarze (0)