LIV
Liverpool
Champions League
14.04.2026
21:00
PSG
Paris Saint-Germain
 
Osób online 983

W jaki sposób Liverpool może pokonać PSG?


Liverpool został zdominowany i wyraźnie ograny w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko Paris Saint-Germain.

Nawet jeśli udało im się wrócić z Paryża z wciąż otwartą rywalizacją, czeka ich ogromne wyzwanie, by odrobić stratę dwóch bramek. Zespół Luisa Enrique, aktualni mistrzowie Europy, jest bez wątpienia jedną z najlepszych drużyn na świecie, ale PSG nie jest nie do pokonania.

The Athletic analizuje, w jaki sposób inne zespoły osiągały dobre wyniki przeciwko francuskiemu mistrzowi i jak Liverpool może odwrócić losy tego ćwierćfinału.

Jak inne zespoły odnosiły sukcesy przeciwko PSG?

Chelsea ostatecznie została rozbita w dwumeczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, przegrywając łącznie 8:2, ale mogła dostarczyć pewnego wzorca na pokonanie francuskiego mistrza, gdy spotkali się latem ubiegłego roku.

Chelsea prowadzona przez Enzo Mareskę pokonała PSG w finale Klubowych Mistrzostw Świata w Stanach Zjednoczonych, stosując hybrydowy pressing, który agresywnie śledził najgroźniejszych zawodników drużyny Luisa Enrique.

Środkowi obrońcy Levi Colwill i Trevoh Chalobah wychodzili wysoko, by podążać za Ousmane Dembélé schodzącym głębiej po piłkę, ale zadania pomocnika Moisesa Caicedo dostosowane do tego systemu sprawiały, że powstające luki były natychmiast wypełniane.

Chodziło o zamknięcie dwóch opcji jednocześnie, zamiast pozwolić PSG otworzyć kolejną, co często robią bardzo dobrze dzięki ruchom w przeciwnych kierunkach.


System z piątką obrońców Liverpoolu na Parc des Princes miał na celu podobne naciskanie na ofensywę PSG, ale podejście Chelsea było bardziej płynne. Ich przykład pokazuje, że Arne Slot mógłby grać czwórką obrońców i mieć więcej zawodników w ataku, gdy Liverpool jest przy piłce.

Ponieważ Liverpool musi wygrać różnicą dwóch bramek, aby doprowadzić do dogrywki, The Athletic wrócił do porażek PSG 3:1 z Monaco i Rennes w Ligue 1 w ostatnich miesiącach, by sprawdzić, czy Slot może znaleźć inspirację.

Monaco dobrze radziło sobie z liderem ligi, wygrywając dwa mecze, remisując jeden i przegrywając jeden z czterech spotkań w tym sezonie. Ich zwycięstwo 3:1 na Parc des Princes w marcu opierało się na ustawieniu podobnym do trójki środkowych obrońców Liverpoolu z zeszłego tygodnia.


Grając głównie jeden na jednego, najbardziej wysunięty pomocnik Monaco, Mamadou Coulibaly, podchodził wyżej w podobny sposób jak Dominik Szoboszlai, tworząc trójkę w ataku z dwoma napastnikami.

Zespół Sebastiana Pocognoliego jest bardziej przyzwyczajony do gry trójką obrońców i był znacznie skuteczniejszy oraz bardziej spójny w pressingu, ograniczając progresję PSG.


Wysoki pressing był kluczowy, a odbiory piłki w tercji ataku doprowadziły do pierwszego i trzeciego gola Monaco.

Nadmierna pewność siebie Warrena Zaïre-Emery’ego w dryblingu we własnym polu karnym została ukarana. Coulibaly zablokował jego podanie, a Maghnes Akliouche zdobył bramkę:


Przy trzecim golu Vitinha był dwukrotnie naciskany, tracąc piłkę na rzecz Denisa Zakarii i Akliouche’a. Piłka trafiła do Folarina Baloguna, a jego strzał z krawędzi pola karnego to typ inspiracji, którego Liverpool będzie potrzebował od swoich ofensywnych zawodników.


Liverpool próbował pressować PSG w pierwszym meczu z minimalnym skutkiem, co jest problemem drużyny Slota już od początku sezonu.

W przeciwieństwie do Monaco, Rennes miało problemy z PSG, przegrywając 5:0 na Parc des Princes w grudniu. W rewanżu kilka miesięcy później zwyciężyli, grając w systemie 4-2-3-1, z Sebastianem Szymańskim pilnującym Vitinhy.


Pod wodzą tymczasowego trenera Sébastiena Tamboureta Rennes zaszkodziło PSG na trzy różne sposoby.

Ich druga bramka padła po rzucie rożnym i Liverpool będzie musiał stworzyć większe zagrożenie ze stałych fragmentów gry niż w Paryżu. Trzecia, zdobyta przez Breela Embolo, była efektem kontrataku pod koniec meczu.


Przykład powyżej to typ sytuacji bramkowych, którego Liverpoolowi brakowało w pierwszym meczu.

Pierwszy gol padł po długim podaniu, które Musa Al-Taamari przyjął i zamienił na bramkę. Proste, ale skuteczne:


Teraz spójrz na drugiego gola Monaco. Ponownie długie podanie doprowadziło do bramki Aleksandra Gołowina po tym jak podanie od Coulibaly’ego odbiło się od obrońców...


Liverpool miał problemy ze stwarzaniem zagrożenia za linią obrony PSG w zeszłym tygodniu, ale powyższe przykłady pokazują, że bardziej bezpośrednia gra może przynieść sukces.

Realizacja zwycięskiego planu będzie trudna, ale PSG ma swoje słabości. Chodzi o ich wykorzystanie...

Andy Jones i Mark Carey

Jaką taktykę powinien zastosować Liverpool?

Slot wyjaśnił w Paryżu, że przeszedł na defensywną piątkę w obronie, ponieważ widział, jak PSG z łatwością rozprawiało się z innymi rywalami, niezależnie od ich podejścia. Choć było to nieco zachowawcze, jego zespół musi realistycznie ocenić swoje cele na ten mecz.

Największą siłą Liverpoolu w sezonie 2024-25 był kontratak. Byli skuteczni we wszystkich fazach gry i często zdobywali pierwszą bramkę, co pozwalało im cofnąć się, zaprosić rywala i wykorzystać szybkość Mohameda Salaha, Luisa Díaza i Cody’ego Gakpo.

Nie będąc nadmiernie defensywnym, Slot musi się tego trzymać. Hugo Ekitike błyszczał w Eintrachcie Frankfurt, który był znakomity w fazach przejściowych. W zeszłym sezonie Salah oddał najwięcej strzałów po szybkich atakach i zdobył siedem goli.


Jeśli wydaje się, że PSG mając przewagę 2:0 będą grać zachowawczo, trzeba pamiętać, że to drużyna Luisa Enrique. Boczny obrońcy Achraf Hakimi i Nuno Mendes będą włączać się do ataku, pomocnicy będą rotować, a PSG będzie chciało zdominować piłkę.

W zeszłym sezonie PSG zdobywało bramki po znakomitych akcjach podaniowych na wyjazdach przeciwko Arsenalowi i Liverpoolowi. Oni będą chcieli grać.

Choć może kusić wysoki pressing i wykorzystanie atmosfery Anfield, PSG jest technicznie znakomite i prawdopodobnie poradzi sobie z niepewną obroną Liverpoolu.

To także najgorszy sezon Liverpoolu pod względem odbiorów w tercji ataku od ośmiu lat. Ich średnia to cztery na mecz, czyli prawie o połowę mniej niż w sezonie 2021-22 pod wodzą Jurgena Kloppa (7,6).


W Premier League rywale wykonali 15 podań, które przełamały trzy linie Liverpoolu, co pokazuje, jak łatwo są rozbijani. Tylko Fulham ma gorszy wynik.

Zbyt często napastnicy pressowali bez odpowiedniej intensywności, a odległości między formacjami były zbyt duże.

Było to widoczne przy golu Manchesteru City w wygranym 4:0 meczu FA Cup. Szoboszlai znalazł się w sytuacji jeden na dwóch w środku pola, mimo że Liverpool miał pięciu zawodników w pressingu, a City wyszło spod niego dwoma podaniami.


Nico O’Reilly wbiegł do środka za Jeremym Doku, rozgrywając akcję na jeden kontakt, gdy Liverpool został rozciągnięty. Jego podanie wzdłuż pola karnego dało Erlingowi Haalandowi prostą okazję do zdobycia bramki.


Było wiele dowodów w pierwszym meczu w Paryżu, że pressing Liverpoolu nie był ani wystarczająco intensywny, ani odpowiednio zorganizowany.

Jeremie Frimpong kilkukrotnie skutecznie powstrzymał Mendesa w pierwszej połowie. PSG jednak szybko znalazło rozwiązanie na pressing w ustawieniu 3-4-3, wyciągając środkowych obrońców Liverpoolu wyżej, a następnie zagrywając piłkę za ich plecy.


Liverpool musi grać swoją grę, a nie reagować. Muszą też dopasować mecz do swoich atutów, a nie PSG.

Liam Tharme

Jaki skład powinni wybrać?

Warto rozdzielić kwestie ustawienia i personaliów, ponieważ Slot eksperymentował z różnymi systemami.

Jego podstawowym ustawieniem było 4-2-3-1, ale stosował także 4-4-2 oraz 3-5-2.


To, jak Liverpool zacznie i zakończy mecz, może się różnić w zależności od przebiegu rywalizacji.

Wybranie składu, który będzie w stanie zdobyć co najmniej dwie bramki, a jednocześnie ograniczyć zagrożenie ofensywne PSG, jest zadaniem niemal niemożliwym, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną formę zespołu Slota. Oto jednak składy, które wybraliby starszy analityk danych Mark Carey oraz dziennikarz Liverpoolu Andy Jones.

Mark Carey

(4-2-2-2) Mamardashvili; Frimpong, Konate, Van Dijk, Kerkez; Mac Allister, Gravenberch; Szoboszlai, Wirtz; Salah, Ekitike

Ustawienie 4-2-2-2 może być najlepszym rozwiązaniem dla Liverpoolu, podobnie jak w ich ostatnim domowym meczu Ligi Mistrzów z Galatasaray.

Slot musi wrócić do gry czwórką obrońców na Anfield, ale potrzebuje zawodników w środku pola, by poradzić sobie z dużą mobilnością PSG. Tzw. „box midfield”, który zapewnia zabezpieczenie, energię i potencjał ofensywny, mógłby przynajmniej liczebnie zneutralizować trójkę pomocników PSG i pozwolić Liverpoolowi kontrolować mecz.

Boczni obrońcy Frimpong i Kerkez będą musieli zapewnić dynamikę i szerokość w ataku, natomiast wąsko ustawiony duet Ekitike i Salah jako rozdzieleni napastnicy sprawdzał się w nielicznych przypadkach, gdy był stosowany. Liverpoolowi brakowało szybkości w ataku na Parc des Princes, a wyjścia Salaha za linię obrony mogłyby przynajmniej zmusić defensorów PSG do większej ostrożności przy włączaniu się do ofensywy.

Być może trzeba będzie pójść na pewien kompromis w kwestii pracy Salaha bez piłki, ale we wtorkowy wieczór ryzyko i tak będzie nieuniknione.

Andy Jones

(4-2-2-2) Mamardashvili; Frimpong, Konate, Van Dijk, Kerkez; Gravenberch, Mac Allister; Szoboszlai, Wirtz; Salah, Ekitike

Choć można by zaproponować więcej wariantów, największe szanse Liverpoolu wydają się związane właśnie z „box midfield”.

Niezależnie od systemu czy ustawienia, kluczowe będzie zatrzymanie Vitinhy. To on odpowiada za płynność gry PSG. Moim zdaniem Szoboszlai powinien podążać za nim przez cały mecz, choć może to powodować problemy taktyczne w innych strefach boiska.

Andy Jones, Liam Tharme i Mark Carney

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (9)

TruckDriver41 13.04.2026 18:30 #
Teoretycznie nie mają szans... W rzeczywistości mogą wygrać i 5:0 !!!!
kuczq 13.04.2026 18:32 #
szybka czerwona kartka dla PSG i może awansujemy, tylko pytanie po co skoro w 1/2 czeka jeszcze mocniejszy Bayern, a liga jest ważniejsza
KacperGuma 13.04.2026 18:54 #
Są dwa sposoby, czary albo fizyka czarnej dziury.
roberthum 13.04.2026 19:00 #
Dyskretnie podać środki przeczyszczające piłkarzom PSG?
simok 13.04.2026 19:01 #
Muszą wygrać różnicą trzech bramek lub dwóch i w karnych, tylko tak wygrają rywalizację.
To moją dogłębna analiza, nie dziękujcie
MrocznyJaszczomp 13.04.2026 19:12 #
Siłą przyjaźni. W bajkach zawsze wystarczy jeden dzień treningu i siła przyjaźni przeciwko rywalowi, który trenuje całe życie, ale nie ma paczki ziomeczków.
olgierd73 13.04.2026 19:14 #
Gdyby był Jurgen,to bym nawet nie zadawał tytułowego pytania,tylko bym czekał ze zniecierpliwieniem na mecz,a teraz w obecnej sytuacji,to nie wiem co myśleć.
Sherwood97 13.04.2026 19:40 #
W sposób jakiś ku*** sprytny. Arne Slot ma taką banię że coś wymyśli. Np. gomeza na wahadle
Tommyy 13.04.2026 19:47 #
PSG się nie stawi. Koledzy poniżej wykorzystali czary, moc przyjaźni i sposób kur** sprytny.
Nic mądrzejszego nie wymyślimy.

Pozostałe aktualności

Konferencja Slota przed rewanżem z PSG (1)
13.04.2026 19:43, Armani87, liverpoolfc.com
Kulisy spotkania z Fulham - wideo (0)
13.04.2026 18:48, AirCanada, liverpoolfc.com
Trening przed Paryżem - zdjęcia (1)
13.04.2026 18:23, AirCanada, liverpoolfc.com
Trening przed wtorkowym meczem - wideo (0)
13.04.2026 13:54, Gall1892, liverpoolfc.com
Maurizio Mariani sędzią meczu z PSG (1)
13.04.2026 12:03, Gall1892, UEFA.com
Garść statystyk przed rewanżem z PSG (0)
13.04.2026 11:43, Gall1892, liverpoolfc.com