Jacquet pożegnał się z kibicami Rennes
Jeremy Jacquet pożegnał się z kibicami Rennes w ostatnim, domowym, ligowym starciu swojego zespołu na Roazhon Park.
Stoper wciąż przechodzi rehabilitację po urazie barku, którego nabawił się w lutym. Rokowania są jednak optymistyczne i wiele wskazuje na to, że obrońca będzie do dyspozycji od samego początku letnich przygotowań do nowej kampanii.
Rennes wygrało na własnym terenie 2:1 z Paris FC, zapewniając sobie występy w europejskich pucharach w przyszłym sezonie.
Jacquet po końcowym gwizdku arbitra wyszedł na murawę, wziął do ręki mikrofon i w kilku zdaniach pożegnał się z kibicami.
- Przybyłem do klubu 11, czy 12 lat temu. Moje początki nie były usłane różami, zarówno w akademii, jak i seniorskim zespole.
- Chciałem bardzo wam podziękować. Bardzo mnie wspieraliście od samego początku - powiedział bezpośrednio do fanów.
- Na zawsze będę wam wdzięczny za wszystko.
Zapytany później przez jednego z francuskich dziennikarzy, czy miał okazję przyjrzeć się występom swojej nowej drużyny - Liverpoolowi, Jacquet powiedział: - Tak, mam na to teraz więcej czasu, niż zazwyczaj. Śledzę losy Liverpoolu, ale na spokojnie, będę mógł się w pełni zaangażować po przeprowadzce - podsumował.
20-latek z pewnością będzie mógł liczyć na wsparcie swoich rodaków - Ibrahimy Konate i Hugo Ekitike, który dochodzi do siebie po ciężkiej kontuzji ścięgna Achillesa.

Komentarze (0)