Niepewna przyszłość Konaté na Anfield
Przyszłość Ibou Konaté na Anfield znajduje się z każdym dniem pod coraz większym znakiem zapytania. Do końca sezonu Liverpoolowi pozostały zaledwie 2 spotkania, a obrońca wciąż nie osiągnął konsensusu ze swoim pracodawcą odnośnie przedłużenie umowy.
W dalszym ciągu panuje impas na linii, przedstawiciele zawodnika - klub i prawdę powiedziawszy sytuacja nie wygląda jakoś optymistycznie.
Ciągle trwają rozmowy, co pozwala mieć nadzieje na pozytywne zakończenie negocjacji, lecz pamiętajmy, że czas ucieka.
Wydaje się, że sam Liverpool nie do końca jest zdecydowany na przedłużenie kontraktu z Konaté.
Po kwietniowych, wygranych derbach, 26-latek w strefie wywiadów zapytany o swoją przyszłość w Liverpoolu odpowiedział: - Od dawna rozmawiamy z klubem i uważam, że jesteśmy bardzo blisko ostatecznego porozumienia.
- Sądzę, że w głębi duszy wszyscy tego mocno pragnęliśmy. Na pewno jest duża szansa, iż będę tutaj grał w kolejnym sezonie. Bardzo bym tego chciał.
- Czekam na to, by dopiąć wszystko na ostatni guzik. Wtedy będziecie mogli zapytać Richarda Hughesa, co powiedziałem mu we wrześniu i listopadzie, a on powie wam coś, co wszystkich uciszy - skomentował tajemniczo Francuz.
- Dla mnie to był bardzo trudny sezon pod wieloma względami. Gdyby ludzie wiedzieli, co tak naprawdę przeżyłem, zrozumieliby jak wiele poświęciłem dla Liverpoolu.
- Obecnie musimy skupić się na końcówce rozgrywek i awansie do Ligi Mistrzów.
Konaté jakiś czas temu zapowiedział, że chciałby rozwiązać wątpliwości wobec swojej sytuacji kontraktowej przed startem mundialu. Turniej rozpocznie się 11 czerwca.
David Ornstein

Komentarze (2)
I reszta jest święcie przekonana od tygodni, że jednak nowy kontrakt podpiszesz xDDD