Iraola: Jestem gotów!
Andoni Iraola poczuł już „szaloną” moc Anfield jako rywal – i nie może się doczekać, by teraz mieć ją po swojej stronie jako trener Liverpoolu.
Klub potwierdził dzisiaj, że Bask obejmie stery The Reds przed sezonem 2026/27, dołączając do klubu po trzech sezonach spędzonych w AFC Bournemouth.
Były piłkarz, który rozegrał ponad 500 meczów w barwach Athletic Club, wcześniej prowadził również AEK Larnaka, Mirandés oraz Rayo Vallecano.
Jako szkoleniowiec Bournemouth mierzył się z Liverpoolem siedmiokrotnie, w tym w emocjonującym meczu otwarcia poprzedniego sezonu, który The Reds wygrali 4:2. Na gorąco po podpisaniu kontraktu Iraola podzielił się kilkoma zdaniami dla oficjalnej strony klubu.
– Byłem po drugiej stronie – wciąż pamiętam gola, którego Federico Chiesa strzelił pod koniec pierwszego meczu sezonu!
– Było 2:2 i myśleliśmy, że prawdopodobnie możemy coś z tego spotkania wyciągnąć. Wtedy on zdobył bramkę, a cały stadion eksplodował. To było szalone, prawda? Teraz chcę poczuć to z drugiej strony, będąc tutaj.
– Na początku, gdy przychodzisz do nowego klubu, musisz trochę udowodnić swoją wartość. Musisz również zasłużyć na prawo, by do niego należeć. Chcę zrobić to tak szybko, jak to możliwe, żeby móc świętować razem z kibicami i naprawdę stać się częścią tych celebracji.
– Dla mnie piłka nożna to emocje. To pasja.
– Na co dzień jestem raczej spokojny, powiedziałbym nawet racjonalny. Ale kiedy zaczyna się mecz, kiedy trzeba świętować gola, coś budzi się w środku.
– Uważam, że ta wewnętrzna energia jest potrzebna piłkarzowi, kibicowi i trenerowi. Nie ma lepszego miejsca do wyrzucenia jej z siebie niż Anfield.
Zapytany o swoje ambicje po przyjeździe do Liverpoolu, dodał:
– Liverpool daje mi możliwość pracy z najwyższej klasy piłkarzami, a najlepsi piłkarze dają ci szansę walki o trofea. O wygrywanie trofeów chodzi w futbolu.
– Oczywiście, kiedy przychodzisz do nowego miejsca, nie możesz wszystkiego obiecywać. Nie możesz składać takich deklaracji. Ale doskonale rozumiem, dokąd przychodzę i czego się tutaj oczekuje.
– Jestem gotowy na to wyzwanie.

Komentarze (0)