Pickford: Ngumoha pokazał swój talent
Jordan Pickford nie szczędził pochwał pod adresem debiutanta Rio Ngumohy. Przygotowania reprezentacji Anglii do mistrzostw świata przyniosły ekscytujący wgląd w przyszłość kadry narodowej.
Sobotnie niezbyt porywające zwycięstwo 1:0 nad Nową Zelandią w meczu towarzyskim rozegranym w Tampie było wyjątkowym dniem dla 17-letniego zawodnika Liverpoolu. Ngumoha stał się piątym najmłodszym debiutantem w historii reprezentacji Anglii.
Młody skrzydłowy pokazał kilka obiecujących zagrań po wejściu na boisko. Szansę otrzymał między innymi z powodu nieobecności Bukayo Saki i Noniego Madueke, którzy po finale Ligi Mistrzów otrzymali od sztabu szkoleniowego dodatkowy czas na odpoczynek.
Doświadczony bramkarz reprezentacji Anglii, Jordan Pickford, powiedział o nastolatku:
- Był świetny, nic go nie wyprowadzało z równowagi.
- Miał naprawdę dobry sezon w Liverpoolu, a trener dał mu szansę debiutu i pokazał, jak dobry jest.
- Wszyscy młodzi chłopcy spisywali się znakomicie na treningach, świetnie wkomponowali się w skład i bardzo nam pomogli. To pokazuje również, jak wielki talent mamy w naszym systemie.
- To zasługa akademii i ścieżki rozwoju, jaką mamy w angielskiej piłce nożnej.
Josh King i Ethan Nwaneri, obaj mający po 19 lat, a także 22-letni Alex Scott, również należą do grupy treningowej i liczą na debiut w reprezentacji Anglii podczas środowego meczu towarzyskiego z Kostaryką.
Spotkanie to będzie dla selekcjonera Thomasa Tuchela ostatnią okazją do dopracowania szczegółów przed inauguracyjnym meczem Anglii w grupie L przeciwko Chorwacji, który odbędzie się 17 czerwca. Dla Pickforda będzie to piąty z rzędu wielki turniej, podczas którego rozpocznie rywalizację jako pierwszy bramkarz reprezentacji.
- Jestem z tego bardzo dumny - powiedział golkiper Anglików.
- Przez te lata miałem wielu rywali na tej pozycji i uważam, że to moja zasługa, że z tygodnia na tydzień stawałem się coraz lepszy w Evertonie.
- Zawsze wyznaczam sobie cele, by się doskonalić, a nie ma nic lepszego niż założenie koszulki reprezentacji Anglii. Wszyscy wiedzą, jak bardzo mi na tym zależy, to ogromna duma dla mnie i mojej rodziny.
W tym czasie Pickford obserwował, jak przez reprezentację przewijało się wielu zawodników. Wśród najbardziej zaskakujących nieobecnych w kadrze na tegoroczne mistrzostwa świata znaleźli się Phil Foden, Cole Palmer oraz Harry Maguire.
- Każdy skład ewoluuje.
- Nawet w 2018 roku, podczas moich pierwszych mistrzostw świata, było nas sześciu, siedmiu, a może nawet ośmiu zawodników, dla których był to pierwszy wielki turniej.
- To niefortunne dla chłopaków, którzy nie zostali wybrani, ale nie jestem trenerem i nie muszę podejmować takich decyzji.
- Walczę o miejsce w składzie i pracuję ciężko, tak jak wszyscy inni, ale w reprezentacji Anglii panuje ogromna konkurencja. Trener wybiera ostateczną kadrę, a my mu ufamy.
- Wiemy, że musimy ciężko pracować i właśnie to robimy.
Po zwycięstwie nad Nową Zelandią reprezentacja Anglii pokonała około 200 mil w drodze powrotnej do swojej bazy w West Palm Beach. Przygotowania do mistrzostw świata przebiegają obecnie w spokojniejszym tempie przed planowanym na przyszły weekend wyjazdem do Kansas City.
- Trener jest podczas tego zgrupowania dość otwarty.
- Jesteśmy tutaj, żeby trenować, ale mamy też trochę wolnego czasu. Możemy spotkać się z rodziną, pójść na zakupy, zjeść wspólny posiłek czy zagrać w golfa, co akurat bardzo lubię robić.
- Kiedy dotrzemy do Kansas, będziemy wiedzieli, że zaczyna się prawdziwa gra. Ten dziesięciodniowy okres ma nam pomóc odzyskać świeżość, nabrać siły w nogach i odpowiednio się zregenerować. Gdy dotrzemy do Kansas, będziemy gotowi.

Komentarze (1)