Gakpo z dubletem, Szwecja na kolanach
Cody Gakpo błyszczał, zdobywając dwa gole i notując asystę, gdy Holandia pokonała Szwecję 5:1 na mistrzostwach świata w sobotę.
Czterech zawodników Liverpoolu rozpoczęło spotkanie grupy F w Houston. Gakpo, Ryan Gravenberch i Virgil van Dijk reprezentowali Holandię przeciwko Alexanderowi Isakowi po drugiej stronie boiska.
Precyzyjne, płaskie dośrodkowanie Gakpo stworzyło Brianowi Brobbeyowi okazję do zdobycia bramki już w 5. minucie meczu, a ten wkrótce potem podwoił prowadzenie swojej drużyny strzałem z bliskiej odległości.
Napastnik Liverpoolu dołożył trzeciego gola dla Holandii na początku drugiej połowy, kierując do siatki z kilku metrów dośrodkowanie Denzela Dumfriesa.
Następnie Gakpo zdobył swoją drugą bramkę w 55. minucie, schodząc z lewej strony pola karnego i pewnie posyłając piłkę przy bliższym słupku.
W odpowiedzi Isak zaliczył asystę, posyłając prostopadłe podanie do Anthony’ego Elangi, który zdobył honorowego gola dla Szwecji przed upływem godziny gry.
Crysencio Summerville przywrócił czterobramkową przewagę na tablicy wyników pod koniec spotkania, popisując się precyzyjnym strzałem z 20 metrów.
Holandia i Szwecja rozegrają swoje ostatnie mecze fazy grupowej w przyszłym tygodniu, odpowiednio przeciwko Tunezji i Japonii.

Komentarze (5)
Można się rozejść.
Po drugie, mimo wszystko Isak rozegrał niezły mecz. Ubolewam szczerze nad pastwieniem się nad nim, ka tam kibicuje każdemu zawodnikowi LFC. Miał ciężko sezon, nie ma go co oceniać. Chociaż ja jestem człowiekiem, który nie będzie go ocenić nawet jak zawali kolejny sezon
Przecież nie on ustalał swoją cene.e
Widać już wyraźnie po tych ostatnich meczach, że postępy w kwestii odbudowy po lecie 25 i złamaniu nogi poczynił znaczące. Bardzo podciągnął się fizycznie i motorycznie w porównaniu do tego co prezentował na początku w Liverpoolu i po powrocie po złamaniu nogi. Jest zauważalnie szybszy, pokazuje lepsze przyspieszenie i zwinność, cechy na których bazował w Newcastle, a to przekłada się na większą pewność. To jeszcze nie jest jego szczyt, ale jest na dobrej drodze. To też kolejny kamyczek do ogródka Slota oraz Rubena Peetersa, bo Potter wraz ze sztabem reprezentacji w kilkanaście dni pracy przed MŚ fizycznie i motorycznie postawili Isaka na nogi, a ci nie mogli zrobić tego miesiącami.
Dziś nie strzelił gola, ale poza jednym strzałem z dystansu znakomicie obronionym przez Verbruggena drużyna nie wykreowała mu okazji, ale za to on reszcie drużyny wykreował ich wiele. Jeżeli napastnik nie strzela gola, to trudno w takim meczu, gdzie rywal jest wyraźnie lepszy, wymagać od niego więcej. Strata przy golu Gakpo była kiepska, ale poważna drużyna po czymś takim zdąży przerwać akcję 5 razy, więc też za to krzyżować go nie ma sensu, szczególnie że tuż po niej zrehabilitował się ładną asystą przy golu Elangi. Z perspektywy jego odbudowy i przyszłego sezonu z Iraolą u steru gra Isaka na MŚ wygląda obiecująco. Oby tak dalej i przede wszystkim bez kontuzji.