Heskey: Za nic w świecie nie sprzedałbym Jonesa
Były piłkarz the Reds - Emile Heskey powiedział, że za nic w świecie nie pozwoliłby na sprzedaż Curtisa Jonesa tego lata.
Wychowankowi Liverpoolu wygasa kontrakt po sezonie i najbliższe tygodnia to praktycznie ostatnia szansa, by zarobić przyzwoite pieniądze na pomocniku.
Z 25-latkiem od jakiegoś czasu łączony jest mocno Inter Mediolan. Sytuację Jonesa monitoruje także Nottingham Forest i Galatasaray.
Anglik w poprzedniej kampanii rozegrał 49 spotkań w koszulce Liverpoolu.
- Zatrzymałbym w klubie Curtisa, nie pozwoliłbym mu odejść za żadne skarby. Jest bardzo solidnym zmiennikiem, który radzi sobie też, gdy jest posłany do boju w pierwszym składzie. Na pewno ma 'papiery', by być wyborem trenera w pierwszej jedenastce. Jeśli ma ambicje gry w reprezentacji Anglii, potrzebuje regularności, a tego Liverpool może mu nie zagwarantować - powiedział były reprezentant Trzech Lwów.
- Wygrał młodzieżowe Mistrzostwa Europy i był jednym z najlepszych zawodników turnieju. Obserwuje go od dawna. Jest typem piłkarza, który potrzebuje częstego grania. W przeciwnym razie ciężko mu złapać wysoką dyspozycję.
Heskey wypowiedział się również na temat plotek, które łączą Liverpool ze skrzydłowym PSG - Bradleyem Barcolą.
- Jego transfer byłby niesamowitym sukcesem Liverpoolu. Zagwarantowałby szybkość i przede wszystkim odpowiednie liczby, a tego ostatnio bardzo brakowało drużynie z Anfield.
- Wszyscy pamiętamy Sadio Mane i Luisa Díaza, zawodników, którzy sprawiali, że kibice na trybunach wstawali z krzesełek. Barcola to piłkarz na podobnym poziomie.
- Liverpool najwyraźniej nie mógł sobie pozwolić na transfer Yana Diomande z Lipska, więc może uda im się z Barcolą. Byłby to mocny transfer dla Iraola, zdecydowanie!

Komentarze (0)