Rafa Benitez: Jesteśmy gotowi, by poprowadzić kolejny klub z Premier League
Rafael Benitez oświadczył, że jest „gotowy” do powrotu do pracy trenerskiej w Premier League po tym, jak został zwolniony z Panathinaikosu.
Były trener Liverpoolu, właśnie zakończył swoją 17. przygodę trenerską w karierze, po tym jak grecki klub Panathinaikos zwolnił go po zaledwie siedmiu miesiącach.
Hiszpan, który zarabiał 4,4 miliona funtów na sezon, opuścił klub z powodu zajęcia czwartego miejsca w greckiej ekstraklasie, wygrywając 20 z 41 meczów we wszystkich rozgrywkach.
- Pamiętajcie, że spędziłem sześć lat w Liverpoolu, trzy lata w Newcastle i siedem/osiem miesięcy w Chelsea. We wszystkich tych projektach odnieśliśmy sukces, ale wygląda na to, że ludzie nie mają już cierpliwości - powiedział Rafa.
- W Anglii, w Premier League, nie ma zbyt wielu drużyn, które powiedzą: »OK, postawimy na niego«.
- Teraz stawiają na młodych trenerów, którzy grają progresywną piłkę nożną i tego typu rzeczy, ale my jesteśmy gotowi. Jesteśmy gotowi na kolejne wyzwanie.
- Rozważamy też nie tylko Premier League, ale i Serie A – każdą ligę, w której uda się utrzymać w europejskich pucharach, będzie w porządku.
- Jeśli nie, trzeba pomyśleć o reprezentacji narodowej albo o jakimś innym projekcie, ale szczerze mówiąc, jesteśmy znowu gotowi, bo całe życie zajmujemy się piłką nożną i sprawia nam to radość.
Dlaczego Rafa Benitez został zwolniony z Panathinaikosu?
Być może Benitez nie należy już do czołówki trenerów, ale bez wątpienia znajdą się kluby chętne do zatrudnienia tego doświadczonego szkoleniowca.
Jego ostatnia przygoda zawodowa nie przebiegła jednak zgodnie z planem, ponieważ został zwolniony pomimo awansu z Panathinaikosem do 1/8 finału Ligi Europy.
Benitez wyjaśnił: - Celem było zajęcie miejsca w pierwszej czwórce. Byliśmy na siódmym miejscu, a potem zaczęliśmy grać dobrze.
- Powiedziano nam: Zapomnijcie o Lidze Europy.
- W Lidze Europy dotarliśmy do 1/8 finału – to był nasz najlepszy wynik od 16 lat. Zagraliśmy w półfinale pucharu [krajowego] i zajęliśmy czwarte miejsce w lidze.
- A przecież szło nam tak dobrze. Byliśmy najlepszą drużyną w drugiej części rozgrywek ligowych. Szło nam tak dobrze, że zmienili nam cele.
- Więc kiedy przeszliśmy do play-offów, zaczyna się je z liczbą punktów, jaką ma się w lidze – a było to -11, z uwzględnieniem innych drużyn – a potem oczekiwano od nas, że albo wygramy, albo zajmiemy drugie miejsce.
- A gdy tylko przegraliśmy derby – a zazwyczaj derby z Olympiakosem to wielkie wydarzenie - oni wpadli w panikę.
- Nawet jeśli w styczniu pozyskalibyśmy pięciu młodych zawodników, to oni wszystko zmienili.
- Potem, jak co roku, rozpoczęli nowy projekt, więc w ciągu ostatnich trzech lat mieli około ośmiu trenerów, czy coś w tym rodzaju, więc sytuacja tutaj jest dość skomplikowana.
Biorąc pod uwagę ciągłą rotację trenerów w Premier League, prawdopodobnie pojawiłaby się dla niego oferta pracy, gdyby Benitez był nią zainteresowany.
Oznaczałoby to zbliżenie się do rodziny, która nadal mieszka w Wirral, oraz dałoby mu kolejną szansę na wykazanie się w wieku 66 lat – choć dla kibiców Liverpoolu nie jest to wcale konieczne.
Newcastle mogłoby być interesującą opcją. Podczas pobytu w tym klubie wyraźnie darzył go sympatią zarówno sam klub, jak i kibice, ale jego działania były ograniczane przez właściciela, Mike’a Ashleya.
Gdyby Eddie Howe miał odejść, nie byłoby zaskoczeniem, gdyby Benitez zgłosił swoją kandydaturę. On po prostu kocha tę grę.

Komentarze (1)