Carragher: Eliott zmarnował rok kariery
Jamie Carragher uważa, że trudny dla Harveya Eliotta okres wypożyczenia do Aston Villi nie stanie się wcale lepszy. 22-latek po raz pierwszy od października znalazł się w kadrze Unaia Emery'ego, na ligowy mecz z Newcastle United.
Elliott dołączył do Villi z Liverpoolu w ostatnim dniu okienka transferowego na sezonowe wypożyczenie, z obowiązkiem wykupu pod warunkiem liczby występów. 22-latek rozegrał zaledwie pięć meczów dla Villi, a Emery niedawno zrezygnował z jego wystawiania, aby uniknąć uruchomienia transferu definitywnego za 35 milionów funtów. Chociaż pomocnik został skazany na niebyt, Emery w ostatnich tygodniach zmagał się z kryzysem w składzie z powodu kontuzji kluczowych gwiazd, Boubacara Kamary i Johna McGinna.
Odnosząc się do sytuacji, w jakiej znalazł się Elliott, Carragher powiedział:
– Przez kilka lat grał znakomicie w Liverpoolu, wchodząc z ławki rezerwowych. Z tej pozycji może mieć wpływ na grę. Będzie naprawdę ciekawie zobaczyć, czy trener w końcu go wystawi – nie sądzę, żeby to zrobił, bo wszyscy wiemy, że od tego zależy transfer, a Aston Villa nie chce za niego płacić. Być może do końca sezonu pojawi się na boisku trzy lub cztery razy, ale na pewno nie pięć, bo tyle jest potrzebne, by umowa zadziałała.
W odpowiedzi prezenter Mark Chapman zapytał:
– To musi być okropne dla zawodnika, prawda?
Carragher odpowiedział:
– Tak! Ale taka jest bezwzględna natura futbolu. Jeśli menedżer nie jest zainteresowany zawodnikiem i uważa, że nie stanowi wartości dodanej dla jego drużyny, to czy klub ma zapłacić takie pieniądze? To jest 25-30 milionów funtów i pewnie w klubie uważają, że latem można je wydać w lepszy sposób. Jasne, rozumiem, co ma na myśli Unai Emery, ale naprawdę współczuję temu młodemu chłopakowi. Mam wrażenie, że zmarnował rok swojej kariery.
Elliott nie wszedł z ławki rezerwowych, a Villa pokonała Newcastle 2:0 na St James' Park i odskoczyła Liverpoolowi na 10 punktów.
Menedżer Charlotte FC, Dean Smith, potwierdził na początku tego tygodnia, że jego drużyna jest gotowa zaoferować Elliottowi zakończenie koszmaru w Villi.
– Oczywiście, kiedy tam byłem, rozejrzałem się po klubie – powiedział w rozmowie ze Sky Sports. – Pomyślałem, że jest szansa. Jeśli nie będzie mógł grać w Villi ani nigdzie indziej, to byłaby dla niego opcja, żeby przyszedł i rozegrał kilka meczów do przerwy na Mistrzostwa Świata. Jeśli do tego czasu by nie grał, byłaby to wielka szkoda. Przyjście do nas mogłoby dać mu szansę, jeśli Liverpool i Villa by tego chciały.
Jim Quinlan

Komentarze (0)