LIV
Liverpool
Premier League
08.02.2026
17:30
MCI
Manchester City
 
Osób online 1522

Brak transferów w styczniu to spore ryzyko


Po lecie pod znakiem gorączkowej aktywności Liverpool obrał zupełnie inną strategię w zimowym oknie transferowym tego sezonu.

Mimo problemów, z jakimi trener Arne Slot i jego zespół mierzą się w obronie mistrzostwa Premier League, klub postanowił nie szukać rozwiązań na rynku transferowym i zaufać obecnej kadrze do końca rozgrywek.

To podejście niesie ze sobą ryzyko, ponieważ Liverpool walczy o miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie, dysponując zespołem dotkniętym kontuzjami, który już wcześniej cierpiał na braki kadrowe w niektórych formacjach.

Okno zamknęło się jednak z przytupem – potwierdzono transfer francuskiego młodzieżowego reprezentanta Jeremy’ego Jacqueta za kwotę początkową 55 mln funtów. Obrońca dołączy do klubu przed sezonem 2026/27, choć dla wielu kibiców brak natychmiastowych wzmocnień będzie powodem do niepokoju.

Czy było to udane okno transferowe, czy porażka?

Liverpool wchodził w styczeń z założeniem spokojnego okna i dokładnie takie ono było. Z tego punktu widzenia trudno uznać je za nieudane.

Jeśli jednak spojrzeć na ograniczoną liczebnie kadrę, brak wzmocnień w kluczowych obszarach stawia zespół w niepewnej sytuacji. Wystarczy jedna lub dwie kolejne średnio- bądź długoterminowe kontuzje ponad te, które już się wydarzyły, by zasoby kadrowe, balansujące na granicy, zostały nadmiernie uszczuplone

Liverpool podjął jeszcze późną próbę pozyskania prawego obrońcy – Lutsharela Geertruidy, wypożyczonego do Sunderlandu – lecz skomplikowany charakter transakcji sprawił, że nie udało się jej sfinalizować.

Przynajmniej jednak letnie interesy rozpoczęły się obiecująco dzięki wczesnemu sprowadzeniu środkowego obrońcy Jacqueta z Rennes.

Ile wydano, a ile zarobiono?

Choć 3,5 mln funtów zainwestowano w młodych zawodników, w pierwszym zespole nie doszło ani do wzmocnień, ani do odejść. Transfer 20-letniego Jacqueta, który może ostatecznie kosztować nawet 60 mln funtów, zostanie zaliczony do letnich wydatków Liverpoolu.

Planowany transfer Andy’ego Robertsona do Tottenhamu Hotspur, w ramach którego kwota mogła wzrosnąć do około 5 mln funtów, został anulowany po tym, jak Liverpool uznał, że nie chce wyrazić zgody na jego odejście.

31-letni obrońca, związany z klubem kontraktem do końca sezonu, zobaczył swoje potencjalne przenosiny wstrzymane głównie z powodu problemów Liverpoolu z wcześniejszym ściągnięciem Kostasa Tsimikasa z rocznego wypożyczenia do Romy w celu zabezpieczenia lewej strony defensywy. Rzymianie chcieli najpierw pozyskać odpowiedniego następcę, zanim zgodziliby się na jego powrót.


Sytuacja Harveya Elliotta w Aston Villi, gdzie przebywa na sezonowym wypożyczeniu, ostatecznie pozostała bez zmian.

Elliott wystąpił w wyjściowym składzie w ostatnim meczu Ligi Europy w miniony czwartek, ale rzadko pojawiał się w kadrze meczowej Unai’a Emery’ego. Ponieważ w umowie wypożyczenia z ubiegłego lata nie zawarto klauzuli wcześniejszego powrotu, decyzja należała do Aston Villi, która mogła negocjować ewentualny powrót 22-letniego pomocnika do macierzystego klubu – jednak nie była gotowa ponosić związanych z tym kosztów finansowych.

Kogo sprowadzono?

Pozyskanie Jacqueta to prawdziwy strzał w dziesiątkę – jest on postrzegany jako jeden z największych talentów na tej pozycji. Do tego Liverpool sięgnął po kilku kolejnych środkowych obrońców, aby wzmocnić struktury akademii.

Mor Talla Ndiaye oraz Ifeanyi Ndukwe zwrócili na siebie uwagę skautów podczas listopadowych mistrzostw świata do lat 17. Ndiaye przeniósł się na Anfield z senegalskiego klubu Amitié za 1 mln funtów. 18-letni młodzieżowy reprezentant Senegalu dołączył do zespołu U-21 prowadzonego przez Roba Page’a.

Kwota zapłacona Austrii Wiedeń za Ndukwe może wzrosnąć nawet do 2,5 mln funtów, jeśli zostaną spełnione wszystkie zapisy bonusowe. Nastolatek, mierzący już 198 cm wzrostu, odegrał kluczową rolę w drodze Austrii do finału mundialu U-17, w którym jego zespół przegrał 0:1 z Portugalią. Osiemnaste urodziny obchodzi dopiero w przyszłym miesiącu, dlatego na Merseyside ma się pojawić dopiero na okres przygotowawczy w lipcu.

Liverpool dołożył również trzeciego młodego stopera, tym razem z nieco bliższej okolicy – 19-letniego Noaha Adekọyę z Burnley, również występującego w Premier League.

Czy były transfery, które chciano sfinalizować, ale się nie udało?

Marc Guéhi był latem bardzo blisko przenosin do Liverpoolu i spodziewano się, że temat może wrócić w styczniu.

Ostatecznie jednak to Manchester City pozyskał 25-letniego reprezentanta Anglii z Crystal Palace, a Liverpool uznał, że transakcja nie ma dla nich sensu finansowego.

Klub konsekwentnie podkreślał, że ewentualne styczniowe wzmocnienie miałoby być inwestycją długoterminową, a nie krótkoterminową łatką. Kontuzja Jeremie’ego Frimponga, która sprawiła, że Liverpool pozostał bez zdrowego prawego obrońcy, nieco jednak zmieniła optykę.

Rozważano różne opcje, ale dopięcie transferu Lutsharela Geertruidy – byłego podopiecznego Slota z Feyenoordu – z udziałem RB Lipsk i Sunderlandu okazało się zbyt skomplikowane.

Czy w kadrze wciąż są wyraźne braki?

Od czego tu zacząć?

Po upadku rozmów w sprawie Guéhi’ego oraz długoterminowej kontuzji kolana (zerwanie ACL) letniego nabytku Giovanniego Leoniego, Liverpool ma problemy ze środkiem obrony. Joe Gomez jest jedynym zmiennikiem dla podstawowej pary Virgila van Dijka i Ibrahimy Konaté.

Kolejną kwestią jest brak głębi na skrzydłach po decyzji o niezastępowaniu bezpośrednio Luisa Díaza, sprzedanego latem do Bayernu Monachium. Poza Codym Gakpo i Mohamedem Salahem Slot ma do dyspozycji Federico Chiesę, którego niechętnie wystawia oraz 17-letniego Rio Ngumohę, prowadzonego bardzo ostrożnie ze względu na wiek. Florian Wirtz grał na obu flankach, a Frimpong na prawej stronie, ale nie są to ich naturalne pozycje.

Słabsza forma zarówno Gakpo, jak i Salaha nie pomaga, a drużynie brakuje też określonych cech – przede wszystkim szybkości i zawodników wygrywających pojedynki jeden na jednego.

Prawa obrona pozostaje problemem od dłuższego czasu z powodu kontuzji Conora Bradleya i Frimponga. Ten pierwszy nie zagra już w tym sezonie po uszkodzeniu kości i więzadeł kolana w meczu z Arsenalem na początku stycznia. Frimpong pauzuje z powodu urazu pachwiny, który ma jednak charakter krótkoterminowy.

Czy ta kadra wystarczy do realizacji celów sezonu?

Slot ma przed sobą trudne zadanie, pracując z relatywnie wąską grupą zawodników.

Awans do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie jest kluczowy, a nadzieją jest również zajście daleko w obecnych rozgrywkach – Liverpool zajął trzecie miejsce w fazie ligowej, co dało mu bezpośredni awans do 1/8 finału. W marcu czeka ich tam jeden z rywali: Atletico Madryt, Club Brugge, Galatasaray lub Juventus.

Brak jakichkolwiek wzmocnień w tym oknie oznacza jednak, że obecna kadra musi pozostać zdrowa.

Czy trener będzie zadowolony?

Na konferencji prasowej 7 stycznia, przed meczem Pucharu Anglii z Barnsley, Arne Slot został zapytany o to, czy uważa, że kadra ma wystarczającą głębię i czy potrzebne są wzmocnienia.

– Przede wszystkim jestem naprawdę zadowolony z zespołu, który mamy – odpowiedział Slot. – Wszystkie decyzje podejmowane zeszłego lata i jeszcze wcześniej są w pełni spójne między mną, Richardem (Hughesem, dyrektorem sportowym klubu) oraz właścicielami. Myślę, że ten sezon pokazał, jak utalentowana jest ta grupa i jak dobrą drużyną możemy być, jeśli wszyscy są dostępni.

Szkoleniowiec nie zmienił swojego stanowiska w kolejnych tygodniach. Nie było apeli do zarządu o nowych zawodników. Slot konsekwentnie podkreślał, że klub musi działać rozsądnie i myśleć zarówno długofalowo, jak i krótkoterminowo.

Problem w tym, że Liverpool zmaga się z kontuzjami, a Slot wielokrotnie mówił o konieczności wystawiania wciąż tych samych piłkarzy, ponieważ nie ma wystarczającej liczby opcji, by rotować składem i dawać odpoczynek poszczególnym zawodnikom.

Dlatego, nawet jeśli podejście jest spójne na wszystkich szczeblach klubowej hierarchii, trudno uwierzyć, że trener może być w pełni zadowolony z obecnej sytuacji. Ma ograniczone pole manewru, a presja rośnie, by poprawić ligową formę Liverpoolu i zakończyć sezon na miejscach dających awans do Ligi Mistrzów.

Jakie będą priorytety na lato?

Środek obrony był pozycją wymagającą wzmocnienia i Liverpool zareagował proaktywnie, zabezpieczając transfer Jacqueta. To było szczególnie istotne, ponieważ wciąż nie ma postępów w rozmowach kontraktowych z Konaté. Francuz może zostać wolnym zawodnikiem po sezonie.

Niewykluczone, że potrzebne będą kolejne wzmocnienia w defensywie – Virgil van Dijk jest o rok starszy (w lipcu skończy 35 lat), a Joe Gomez ma długą historię problemów zdrowotnych.


Wysoko na liście zadań na okres przygotowawczy znajdzie się także sprowadzenie skrzydłowych. Jak już wspomniano, Liverpool ma tam niewiele opcji, a przyszłość Mohameda Salaha pozostaje niepewna po jego grudniowych słowach o tym, że klub 'wystawił go do wiatru'. Egipcjanin tego lata skończy 34 lata.

Czy w kolejnym oknie będą środki na transfery?

Tak, choć część budżetu została już wykorzystana.

Liverpool wydał latem 450 mln funtów na transfery, ale jednocześnie odzyskał ponad 200 mln ze sprzedaży piłkarzy i wciąż znajduje się w bardzo dobrej sytuacji pod względem zasad PSR. Według analizy firmy Deloitte klub wygenerował też 702 mln funtów przychodu.

To, ile będzie mógł wydać, może jednak zależeć od wyniku obecnego sezonu.

Liverpool walczy o awans do Ligi Mistrzów, nawet jeśli Premier League ponownie będzie miała pięć miejsc w edycji 2026/27. The Reds wciąż są w tegorocznych rozgrywkach, ale ich wygranie – będące alternatywną drogą kwalifikacji – wydaje się bardzo trudne. Brak awansu do elitarnej europejskiej rywalizacji miałby poważne konsekwencje finansowe.

Niewielka kadra oznacza też, że niewielu zawodników można sprzedać, by dodatkowo zasilić budżet.

Podsumowanie styczniowych ruchów klubu:

Przyszli:

Mor Talla Ndiaye (Amitié, 1 mln funtów)

Ifeanyi Ndukwe (Austria Wiedeń, do 2,5 mln funtów)

Noah Adekoya (Burnley, kwota nieujawniona)

Odeszli:

James Norris (Shelbourne, kwota nieujawniona)

Luke Chambers (Charlton, wypożyczenie)

Lewis Koumas (Hull, wypożyczenie)

Calum Scanlon (Cardiff, wypożyczenie)

Andy Jones

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Tyler Martin odchodzi do Stoke City (0)
04.02.2026 21:40, AirCanada, thisisanfield.com
Núñez może trafić do Turcji (0)
04.02.2026 21:29, AirCanada, thisisanfield.com
Riera nowym trenerem Eintrachtu Frankfurt (0)
04.02.2026 21:19, AirCanada, liverpool.com
Nowy kontrakt dla Kierana Morrisona (2)
04.02.2026 11:48, FroncQ, thisisanfield.com