Wirtz dumny z postawy zespołu
Florian Wirtz pochwalił wolę walki całego zespołu, która przyczyniła się do zwycięstwa 1:0 na Stadium of Light. The Reds jako pierwszy zespół w tym sezonie przywiózł 3 punkty z Sunderlandu.
Liverpool naciskał niemal całą pierwszą połowę, ale dopiero po upływie kwadransa drugiej części meczu za sprawą gola Virgila van Dijka udało się objąć prowadzenie, a następnie dowieźć wynik do końca.
Florian Wirtz został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
- Bardzo dobry występ. Myślę, że nie jest łatwo tutaj wygrać - stwierdził zawodnik z numerem 7.
- Musieliśmy sporo się natrudzić, żeby stworzyć sobie jakieś sytuacje bramkowe, a ostatecznie i tak wygraliśmy po stałym fragmencie gry. To pokazuje jak trudny jest to teren. Oczywiście jesteśmy szczęśliwy ze zdobycia trzech punktów.
Wirtz został zapytany też czy w przerwie Slot powiedział im, żeby kontynuowali swoją dobrą grę, a na pewno strzelą gola.
- Tak, ale rozmawialiśmy też, że taka gra nie wystarczyła w pierwszej połowie - odpowiedział.
- Do przerwy nie straciliśmy też gola, co było ważne, ale jeśli chcesz wygrać to musisz umieścić piłkę w bramce. W przerwie rozmawialiśmy o tym, że musimy dać z siebie więcej w drugiej połowie i myślę, że do momentu strzelenia bramki naprawdę dobrze graliśmy w ataku. Później oczywiście musieliśmy bronić swojej bramki.
- Broniliśmy wszyscy razem i to przyniosło skutek w postaci czystego konta.
Zwycięstwo ucieszyło drużynę, ale zawodnicy martwią się też o swojego kolegę z zespołu - Wataru Endo, który został zniesiony na noszach w drugiej połowie.
- Bardzo smutno mi z jego powodu. Już z nim rozmawiałem, to naprawdę świetny facet. Każdego dnia na treningu daje z siebie wszystko i kiedy jest potrzebny drużynie to na boisku też nigdy nie odpuszcza - powiedział Wirtz.
- Mam nadzieję, że to nic poważnego i wkrótce wróci do gry. Życzę mu wszystkiego dobrego.

Komentarze (0)