Hürzeler po meczu z Liverpoolem
Menedżer Brighton, Fabian Hürzeler, w pomeczowych rozmowach z BBC Sport oraz TNT Sports nie krył rozczarowania porażką z Liverpoolem. Jego zespół stworzył sobie kilka dobrych okazji, ale ostatecznie musiał uznać wyższość rywali.
– Dobrze zaczęliśmy mecz, kontrolowaliśmy piłkę, a spotkanie nieco się zmieniło po ich pierwszym golu. Ta bramka padła właściwie znikąd – powiedział Hürzeler w rozmowie z BBC Sport. – W pierwszej połowie mieliśmy dwie świetne okazje, których nie wykorzystaliśmy. Liverpool był po prostu skuteczniejszy.
– W drugiej połowie obraz gry był podobny. Mieliśmy dużą szansę Lewisa, a dwie czy trzy minuty później oni zdobyli bramkę. To była różnica – oni wykorzystali swoje momenty, my nie. Ostatecznie to rozczarowujący wynik, bo nasi kibice byli dziś fantastyczni. Wspierali nas przez 90 minut i zasłużyli na więcej.
Szkoleniowiec podkreślił, że drużyna musi zachować odpowiednią perspektywę.
– Nie możemy się nad sobą użalać ani narzekać na te momenty. Chodzi o to, byśmy – ja i zespół – wzięli odpowiedzialność i ciężko pracowali. Trzeba najpierw dobrze wykonać małe kroki, żeby potem móc zrobić ten duży.
Hürzeler odniósł się również do rzutu karnego podyktowanego dla Liverpoolu.
– To była zła decyzja. To po prostu nie jest wystarczająco dobre. Trudno jest rozmawiać z sędziami.
W rozmowie z TNT Sports trener Brighton dodał:
– Jestem bardzo rozczarowany, bo uważam, że dobrze weszliśmy w mecz. Byliśmy pewni z piłką przy nodze i mieliśmy duże okazje w pierwszej połowie. O wyniku zadecydowała jakość Liverpoolu. Staraliśmy się wrócić do gry, ale w pewnym momencie straciliśmy trochę wiary. Kibice byli dziś wspaniali – zasłużyli na więcej.
– Mieliśmy wystarczająco dużo sytuacji, by zdobyć bramkę. O wszystkim zdecydowały momenty – oni strzelali, my nie. Nie da się obronić wszystkich akcji Liverpoolu. Mieli jedną czy dwie takie sytuacje, a rzut karny przesądził o meczu.
Pytany o to, co Brighton może zrobić w obecnej sytuacji, odpowiedział krótko:
– Musimy iść dalej. Oczywiście nie jesteśmy w najlepszym momencie, ale jesteśmy w pełni zaangażowani. Drużyna po raz kolejny pokazała, że trzyma się razem. Wyjście z takich sytuacji nie jest łatwe. Na dobre momenty trzeba zapracować.

Komentarze (0)