Struth: Chciałem Wirtza w Realu
Florian Wirtz zeszłego lata wybrał Liverpool zamiast Bayernu Monachium, Manchesteru City i Realu Madryt, jednak jeden z agentów wciąż forsuje swoje „marzenie” o transferze na Santiago Bernabéu.
Gdy nadszedł moment odejścia z Bayeru Leverkusen, niemiecki rozgrywający miał możliwość dołączenia do kilku europejskich gigantów. Ostatecznie zdecydował się na Liverpool. Presja związana z transferem wartym 116 milionów funtów sprawiła, że adaptacja do realiów Premier League była trudniejsza, lecz 22-latek zdołał ugruntować swoją pozycję w zespole Arne Slota i zaczął prezentować najwyższą formę.
Mimo że Wirtz ma odgrywać centralną rolę w projektach Liverpoolu na kolejne lata, Volker Struth ujawnił, że próbował skierować go do Realu Madryt.
W podcaście Phrasenmäher agent przyznał, że kontaktował się zarówno z prezydentem Florentino Pérezem, jak i ówczesnym trenerem Realu, Xabim Alonso, i nie ukrywa, że nadal liczy na doprowadzenie do takiego transferu w przyszłości.
– W okresie, gdy rozważano przejście do Liverpoolu lub Bayernu, zadzwoniłem do Xabiego Alonso i powiedziałem mu: „Musisz zabrać tego chłopaka z Leverkusen do Realu”.
Jak relacjonował, szkoleniowiec odpowiedział:
– Nie musisz mówić tego mnie, powiedz to Florentino Pérezowi.
Struth dodał, że rzeczywiście wysłał wiadomość do prezesa Realu, w której ponownie rekomendował zawodnika.
– Drogi Florentino, mówiłem to już wiele razy: mam tu piłkarza, którego gorąco polecam. Florian Wirtz sprawia, że każda drużyna na świecie staje się lepsza.
Ostatecznie do transferu nie doszło ze względów budżetowych i kadrowych.
– To po prostu nie był odpowiedni moment. Nawet w Realu Madryt budżet nie zawsze jest nieograniczony. Ale moim życzeniem pozostaje, by Florian pewnego dnia tam zagrał.
To głośne wypowiedzi, które pokazują niejednoznaczne mechanizmy funkcjonujące za kulisami wielkich transferów. Warto jednak podkreślić, że oficjalnie Wirtza reprezentują jego rodzice, Hans-Joachim i Karin, a nie sam Struth, który zazwyczaj pełni rolę doradcy i pośrednika.
Wirtz podpisał z Liverpoolem pięcioletni kontrakt obowiązujący do 2030 roku i nie ma sygnałów, by rozważał szybkie odejście.
Jego ojciec w listopadowej rozmowie z Kölner Stadt-Anzeiger podkreślał:
– Florian świadomie wykonał ten krok, by stać się jeszcze lepszym piłkarzem i ani trochę tego nie żałuje. W Liverpoolu czuje się bardzo dobrze, czeka na każdy trening i dobrze wkomponował się w zespół. Jesteśmy w stu procentach zadowoleni z tego, jak wszystko się układa.

Komentarze (1)