BHA
Brighton & Hove Albion
Premier League
21.03.2026
13:30
LIV
Liverpool
 
Osób online 1029

Reakcja angielskiej prasy na koncert The Reds


Zadanie wykonane – i to z nawiązką. Liverpool pewnie awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, rozbijając Galatasaray 4:0 w rewanżowym meczu 1/8 finału w środowy wieczór.

Na listę strzelców wpisali się Dominik Szoboszlai, Hugo Ekitike, Ryan Gravenberch oraz Mohamed Salah, a The Reds odrobili jednobramkową stratę z ubiegłotygodniowego spotkania w Stambule, zapewniając sobie starcie z obrońcą tytułu, Paris Saint-Germain, w ćwierćfinale.

Był to niezwykle satysfakcjonujący wieczór. Choć redakcja ECHO była na miejscu i tradycyjnie szeroko relacjonowała to spotkanie, oto jak ogólnokrajowe media oceniły imponujące zwycięstwo drużyny Arne Slota.

Paul Joyce, niegdyś związany z tą redakcją, napisał na łamach The Times, że Liverpool wyznaczył teraz kierunek na resztę sezonu.

– Zaledwie trzy dni po tym, jak w meczu ze Spurs obnażyli wiele słabości, które mogły zagrozić całemu ich sezonowi, Liverpool zaprezentował energię, wiarę w siebie i rozmach, by bezlitośnie rozprawić się z Galatasaray – stwierdził.

– Arne Slot jako pierwszy przyznałby, że takie występy nie zdarzają się zbyt często, ale tym razem jego zespół pokazał wszystko to, czego wszyscy od niego oczekiwali.

– Był to także pokaz szybkiej, płynnej gry, jaką jego drużyna ma docelowo prezentować. Oczywiście, pewnym rozczarowaniem – obok faktu, że wynik mógł być jeszcze wyższy – pozostaje to, że dopiero wcześniejszy wyraźny spadek formy wywołał tak imponującą reakcję.

– Słabości Galatasaray zostały obnażone, a wraz z tym odbudowano więź między zespołem gospodarzy a kibicami. Teraz od piłkarzy Slota zależy, czy uda się ją utrzymać.

Podobny wątek podjął Andy Hunter, kolejny były dziennikarz ECHO, w The Guardian.

– Dominik Szoboszlai przewodził atakom, tak jak czynił to przez cały sezon, który może zakończyć się finałem w Budapeszcie – napisał.

– Jego znakomity gol na otwarcie wyrównał stan dwumeczu i utwierdził Liverpool w przekonaniu o swojej wyższości nad rywalem, który pokonał ich dwukrotnie w Stambule w tym sezonie, jednak traci impet bez ogłuszającego wsparcia stadionu Ali Sami Yen.

– Zbiorowo, ten występ powinien stać się punktem odniesienia na dalszą część wymagającego sezonu. Atmosfera na Anfield była bardziej jednostronna niż zwykle, ponieważ kibice Galatasaray zostali ukarani zakazem wstępu na rewanż po zamieszkach podczas meczu wyjazdowego z Juventusem w rundzie barażowej. Liverpool szybko narzucił swoje warunki. Galatasaray jeszcze szybciej zaczęło za to uciekać się do teatralnych zachowań i gry na czas.

Richard Jolly z The Independent zwrócił uwagę na wpływ Mohameda Salaha oraz nawiązanie do dawnych, najlepszych czasów Liverpoolu.

– Holenderski szkoleniowiec zmienił ustawienie na coś w rodzaju 4-4-2, a wraz z tym zmienił się sposób gry zespołu – napisał.

– To było znacznie lepsze. To był jeden z ich najlepszych występów w tym sezonie.

– Jeśli przypominało to dawny Liverpool, to to, co mogło stać się kolejnym dowodem na spadek formy Mohameda Salaha, przerodziło się dla niego w wieczór oczyszczenia. To był występ jak za starych dobrych czasów. Do przerwy, gdy dominacja Liverpoolu nie znalazła odzwierciedlenia w jednobramkowym prowadzeniu, istniało ryzyko, że niewykorzystany rzut karny Salaha będzie dużo kosztował The Reds.

– Zapowiadało się, że może to być jego ostatni europejski mecz w barwach Liverpoolu — aż w ciągu 11 minut zaliczył udział przy trzech golach, kończąc to wszystko bramką zdobytą w znakomitym stylu.

Lewis Steele z Daily Mail podkreślił natomiast znaczenie atmosfery na Anfield.

– Arne Slot, który w ostatnich tygodniach był wyśmiewany przez część kibiców, był człowiekiem z misją – napisał.

– Był bardziej ekspresyjny niż kiedykolwiek wcześniej, symbolicznie 'kopiąc każdą piłkę' przy linii bocznej i żywo gestykulując, jakby wypił 10 napojów energetycznych w szatni.

– Różnica była widoczna także na trybunach. Niewykorzystana sytuacja, która wcześniej mogła wywołać negatywną reakcję, tym razem spotykała się z dopingiem i zachętą. Kibice zdawali się myśleć: spróbuj jeszcze raz, a tym razem wpadnie.

– Atmosfera na Anfield i jej negatywny wpływ były w ostatnich tygodniach szeroko krytykowane, a sami piłkarze dawali do zrozumienia, że są tym faktem rozczarowani. Jednak, jak zawsze – jeśli zespół daje z siebie wszystko i gra z taką intensywnością, kibice stają za nim murem i wspierają go do samego końca.

Na koniec Paul Gorst z Liverpool Echo napisał o tym, jak stadion znów pokazał swoją wyjątkową siłę.

– Dla klubu, którego europejskie sukcesy są częścią jego tożsamości, minęło zdecydowanie zbyt wiele czasu od ostatniej takiej nocy Ligi Mistrzów na Anfield – stwierdził.

– Minęły już niemal cztery lata od ostatniego domowego zwycięstwa Liverpoolu w fazie pucharowej tych rozgrywek, a słynne 'magiczne wieczory', o których tak często mówią tutejsi bywalcy, zaczęły powoli odchodzić w zapomnienie.

– I choć to pewne zwycięstwo 4:0 nad upartym, ale przeciętnym Galatasaray raczej nie zapisze się w historii na równi z najbardziej niezwykłymi nocami tego stadionu, to było w nim wystarczająco dużo magii, by przypomnieć wszystkim, co potrafi się tu wydarzyć przy takich okazjach.

Ian Doyle

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności

Reakcja angielskiej prasy na koncert The Reds (0)
19.03.2026 17:12, Bartolino, Liverpool Echo
Gerrard: Szoboszlai to materiał na kapitana (1)
19.03.2026 16:12, Ad9am_, Liverpool Echo
Van Dijk: Nie lubię takiego tonu (1)
19.03.2026 15:58, Kosma, Liverpool Echo
Noa Lang z przeszedł operację (9)
19.03.2026 12:43, Klika1892, The Athletic
Milos Kerkez: Wykonaliśmy plan (1)
19.03.2026 11:25, ManiacomLFC, liverpoolfc.com
Szobo nominowany do gracza kolejki (1)
19.03.2026 11:05, Gall1892, liverpoolfc.com
Salah z '50' bramkami w Lidze Mistrzów (0)
19.03.2026 10:42, AirCanada, liverpoolfc.com
Salah nadal ma to coś (8)
19.03.2026 10:39, Redbeatle, The Athletic
Buruk po meczu z Liverpoolem (3)
19.03.2026 10:13, FroncQ, galatasaray.org