Virgil van Dijk na temat wczorajszej porażki z PSG
Virgil van Dijk przedstawił swoją ocenę porażki Liverpoolu z Paris Saint-Germain 2:0 w pierwszym meczu ćwierćfinałowym Ligi Mistrzów.
The Reds przegrali po bramkach Desire Doue i Khvicha Kvaratskhelia w środę wieczorem na Parc des Princes.
Obie drużyny spotkają się ponownie pod światłami reflektorów na Anfield w przyszły wtorek, kiedy podopieczni Arne Slota będą musieli się wykazać, aby awansować do najlepszej czwórki.
Poniżej można przeczytać podsumowanie reakcji kapitana na pierwszy mecz w Paryżu w rozmowie z TNT Sports po meczu.
O grze…
Ciężka. Ciężka praca, czego można było się spodziewać. Myślę, że broniliśmy wieloma zawodnikami w polu karnym. Niestety, pierwszy gol to odbicie. Mieliśmy kilka drobnych momentów w kontratakach, w których mogliśmy zagrać lepiej. Oczywiście, nie cieszę się z porażki, jedynym pozytywem jest to, że mamy kolejny mecz do rozegrania w przyszłym tygodniu. Teraz oczywiście czeka nas szybki zwrot akcji i Fulham.
Na temat zmiany systemu gry przez Liverpool..
Tak to już jest, prawda? Oczywiście, że wszędzie się przemieszczają i trzeba się dobrze komunikować, podążać za zawodnikiem, czasami trzeba też podejmować ryzyko, czekać na odpowiedni moment, żeby przejąć piłkę i mieliśmy nadzieję, że uda się to zrobić z kontrataku. Myślę, że mieliśmy ku temu okazje, ale nie wyszło nam to najlepiej. Mam nadzieję, że na Anfield będziemy znacznie lepsi, zwłaszcza w posiadaniu piłki.
O tym, „jak kluczowe” mogą być interwencje Giorgiego Mamardashviliego w tym meczu…
Mam nadzieję, że to będzie bardzo ważne. Oczywiście w zeszłym roku rozegraliśmy tutaj mecz, który powinniśmy byli przegrać, ale wygraliśmy. Ali [Alisson Becker] musiał zagrać prawdopodobnie najlepszy mecz w swojej karierze. Ale nie udało nam się tego zrobić na Anfield. Teraz przegrywamy 2:0 i musimy pokazać się z jak najlepszej strony w przyszłym tygodniu. Przed nami jeszcze bardzo ważny mecz, więc skupmy się na nim.
O odwróceniu losów meczu na Anfield w przyszłym tygodniu…
Nie powinniśmy zapominać, że gramy z mistrzami Europy z zeszłego sezonu i widać, jaką jakość prezentują w meczach, które rozegrali już w tym sezonie, zarówno w lidze, jak i w Lidze Mistrzów, i jak dobrzy potrafią być – nie ma to większego znaczenia, czy na wyjeździe, czy u siebie – więc musimy być absolutnie perfekcyjni we wszystkim, co robimy. Mam nadzieję, że nasi kibice również odegrają w tym dużą rolę. Przeżyłem wiele wyjątkowych wieczorów na Anfield, mam wielkie szczęście i zaszczyt, a nasi kibice to kręgosłup klubu i mam nadzieję, że znów będą mogli nas wspierać.

Komentarze (2)
Nie możemy spocząć na laurach, że na Anfield będzie lepiej i dostaniemy tylko 1 w plecy, bo się możemy przeliczyć.
Najważniejsze, że jest progres do meczu z City. Dzięki Arne za to, że tak dobrze to zaplanowałeś :)