Henry: Żaden piłkarz nie jest wieczny
Thierry Henry przyznał, że przypadek Mohameda Salaha pokazuje, że „nikt nie jest wieczny”, omawiając spadek formy egipskiego skrzydłowego — po tym jak Arne Slot posadził go na ławce na początek meczu z Paris Saint-Germain.
33-latek miał problemy z powrotem do swojej najwyższej formy przez cały sezon, co prowadziło do zamieszania wokół jego przyszłości na Anfield w różnych momentach rozgrywek.
Liverpool ogłosił od tego czasu, że Salah opuści klub latem na zasadzie wolnego transferu, kończąc swoją długą przygodę z The Reds, pełną wielu pamiętnych momentów. Dla Henry’ego to moment, który był ostatecznie nieunikniony.
– To całkiem proste, w przypadku Mo Salaha, jego liczby spadły – powiedział w CBS Sports przed meczem Liverpoolu z PSG w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.
– W zeszłym roku, kiedy Liverpool miał problemy, widziałem, jak Liverpool zmagał się w wielu meczach i nic nie funkcjonowało, a ten gość wyciągał ich z opresji.
– Prawdą jest, że to spotyka każdego; liczby w pewnym momencie spadną, nikt nie jest wieczny, poza tym momentem, kiedy kończysz i ludzie oddają ci należne uznanie.
– Powinni oddać Mo Salahowi szacunek, ponieważ był wybitnym zawodnikiem Liverpoolu i nadal nim jest, ale spójrz na liczby: 57 udziałów przy golach w zeszłym roku, a w tym roku tylko 19.
– Zasadniczo w pewnym momencie taki zawodnik, kiedy nie wyciąga cię już z opresji, jeśli Mo Salah ma problemy, to dla mnie Liverpool ma problemy.
To oznacza trudne zakończenie błyskotliwej kariery na Anfield dla Salaha, który dostarczył wiele ważnych i pamiętnych momentów w istotnym okresie dla klubu. Na status egipcjanina zwracał już wcześniej uwagę Arne Slot.
– Miejmy nadzieję, że w nadchodzących tygodniach i miesiącach, kiedy wciąż gramy o coś wyjątkowego, może jeszcze bardziej ugruntować swoje dziedzictwo – powiedział Slot klubowym mediom po ogłoszeniu informacji o jego odejściu.
– Na pewno opuści ten klub jako legenda, ponieważ, jak mówiłem, sposób, w jaki ten klub prezentował się w ostatnich sezonach, w dużej mierze wynika z tego, co dla niego zrobił.
– Strzelanie goli, asysty. Powiedziałem w przeszłości, jako kibic oglądałem go i to ofensywne trio z Sadio Mané i Roberto Firmino… wszyscy nadal o tym mówią i słusznie.
– Kiedy zacząłem z nim pracować, nie wiem, czy to był jego najlepszy sezon pod względem liczb, ale był imponujący, ponieważ miał najwięcej goli i najwięcej asyst i nie wiem, czy to zdarzało się często u Mo, a tym bardziej u jakiegokolwiek zawodnika w Premier League.
– Na pewno odejdzie jako legenda tego klubu.
Przyszłość Salaha po odejściu z Liverpoolu pozostaje niepewna, ale ostatnio pojawiły się doniesienia o możliwych przenosinach do MLS lub Saudi Pro League latem. Trudnym pytaniem dla trenera i władz klubu pozostaje to, kto dokładnie zastąpi gwiazdorską jakość, którą egipski reprezentant zapewniał The Reds przez tak długi czas.

Komentarze (1)