Gerrard: Piłkarze mogli zrobić więcej
Steven Gerrard skrytykował kolejny raz zawodników Liverpoolu za kosztowne błędy w meczu przeciwko PSG
Liverpool miał pecha, tracąc gola po rykoszecie autorstwa Désiré Doué z Paris Saint-Germain, ale legenda klubu Steven Gerrard uważa, że The Reds mogli zrobić więcej w fazie poprzedzającej tę sytuację
Były kapitan Liverpoolu uważa, że The Reds powinni byli lepiej bronić w fazie budowania akcji prowadzącej do pierwszego gola w ich meczu Ligi Mistrzów. Désiré Doué otworzył wynik po strzale z rykoszetem, który nie dał bramkarzowi gości żadnych szans.
Mimo to, Gerrard uważa, że gdyby The Reds lepiej zachowali się wcześniej w akcji, być może mogli uniknąć zagrożenia. Winą obarczył głównie Ibrahime Konaté.
– Mogli być lepsi w okolicach linii środkowej, widać, że PSG wyciągnęło ich z ustawienia. Konaté mógł lepiej wygrać swój pojedynek. Patrzysz teraz na linię obrony, wszystko jest rozregulowane. – powiedział w TNT Sport.
– Znowu, doskakują do piłki wystarczająco szybko, jest tam wystarczająco dużo zawodników. Nie są pasywni, otaczają ją. Ostatecznie czterech ludzi jest wokół, kiedy on schodzi do środka, ale nikt nie podchodzi wystarczająco blisko i dochodzi do tego pechowego rykoszetu, który sprawia, że tracą gola. Gerrard nie chciał też całkowicie usprawiedliwiać Mamardashvilego.
– Może mógł być o stopę lub pół metra dalej z tyłu, nie ma może powodu, żeby był tak wysunięty – dodał Gerrard. – To niefortunne i być może trochę surowe, ale jeśli spojrzeć na to z boku, poza środowiskiem bramkarzy, można powiedzieć, że mógł być odrobinę bliżej linii bramkowej. Wtedy być może zdołałby przenieść piłkę nad poprzeczką.
Paul Robinson miał nieco łagodniejsze spojrzenie na rolę Mamardashvilego przy tym golu już w 11. minucie. Doué był naciskany przez Frimponga, Floriana Wirtza i Ryana Gravenbercha, zanim znalazł moment przestrzeni, by oddać strzał.
Piłka poleciała wysoko w powietrze po odbiciu od holenderskiego pomocnika, a Mamardashvili został bezradny, ledwo poza linią bramkową.
– To szczęśliwe wykończenie z punktu widzenia PSG. Presja na Liverpoolu rosła i później był ten złośliwy rykoszet, który podbił piłkę nad Giorgim Mamardashvilim. Trzeba jednak powiedzieć, że idealnie wykorzystał swoją okazję Désiré Doué. Wskazywał w rozmowie z BBC Radio 5 Live Robinson.
The Reds przez większość meczu byli zamknięci na własnej połowie mimo niewielkiej różnicy w wyniku. Były obrońca Liverpoolu Stephen Warnock uznał, że mogą być zadowoleni z takiego rezultatu, biorąc pod uwagę ich trudności z przesuwaniem się wyżej na boisku.
– Liverpool będzie bardzo zadowolony, że jest tylko 1-0 i ich celem teraz jest utrzymać taki wynik – powiedział w przerwie Warnoch. – Z tego, co do tej pory widzieliśmy, nie widzę szans, żeby zdobyli gola, który mogliby zabrać na Anfield – nie są w stanie wyjść wyżej na boisku i nawet kiedy przełamują pressing, trudno im zbliżyć się do pola karnego PSG.
The Reds nie zdołali jednak powstrzymać PSG przed zdobyciem drugiej bramki. Khvicha Kvaratskhelia uciekł Gravenberchowi i spokojnie wykończył akcję z pola karnego, podwajając prowadzenie drużyny z Ligue 1 w 65. minucie.

Komentarze (0)