Sytuacja kadrowa przed meczem z Fulham
Stan zdrowia części piłkarzy Liverpoolu będzie musiał zostać oceniony przed sobotnim spotkaniem z Fulham na Anfield – poinformował Arne Slot.
The Reds wracają do rywalizacji w Premier League przed wizytą zespołu Marco Silvy.
Do meczu dojdzie niespełna 70 godzin po środowej porażce 0:2 w pierwszym spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain.
Podczas piątkowej konferencji prasowej Slot powiedział:
– Wczoraj był dzień regeneracji i zobaczymy, w jakiej dyspozycji jest kilku naszych zawodników, bo już nie pierwszy raz mówię, że nie wszyscy są w stanie zagrać kolejny intensywny mecz trzy dni później. Zobaczymy, co przyniesie skład tym razem.
Alisson Becker, Conor Bradley, Wataru Endo i Giovanni Leoni to zawodnicy obecnie wykluczeni z gry z powodu kontuzji.
– To prawda, że w porównaniu z całym sezonem jest to najlepszy moment pod względem dostępności zawodników – powiedział trener.
– Ale jeśli teraz pójdę do biura i spojrzę na swoją listę, widzę trzech kontuzjowanych obrońców: prawego obrońcę Conora Bradleya, środkowego obrońcę Giovanniego Leoniego oraz zawodnika, który może grać na środku obrony, czyli Wataru Endo.
– Do tego dochodzą piłkarze, o których znów martwię się przed jutrem, czyli Jeremie Frimpong i Joe Gomez.
– Więc tak, to najlepszy moment w tym sezonie. Myślę, że jeśli spojrzymy na naszą ławkę w meczu z Paris Saint-Germain, była to najsilniejsza ławka w całych rozgrywkach. Ale czasami sytuacja nie wygląda tak dobrze, jak mogłoby się wydawać, jeśli nie rozumie się tego, co właśnie próbowałem wyjaśnić.
Alexander Isak wrócił do gry po trzymiesięcznej przerwie w środowym meczu z PSG.
Po wyleczeniu urazu kostki, który obejmował złamanie kości strzałkowej, napastnik pojawił się na boisku jako zmiennik w 79. minucie.
Slot kontynuował:
– Na razie nie wraca jeszcze kolejny zawodnik, ale Alisson ciężko pracuje, żeby znaleźć się z powrotem w kadrze, co jest bardzo pozytywne. Nie będzie go jednak jeszcze w składzie na ten weekend.
– To, że Alex znów jest do naszej dyspozycji, jest oczywiście kluczowe, bo wiele razy mówiłem, że mieliśmy problem ze skutecznością, a on przez całe życie strzela gole. Z Paris nie stworzyliśmy okazji, ale w pozostałych meczach mieliśmy ich bardzo dużo.
– Dlatego jego powrót to świetna wiadomość. To było tylko 15 minut, ale dobrze mieć go z powrotem. Mamy nadzieję, że ten czas będzie stopniowo rósł i że jak najszybciej wróci do optymalnej formy.
– Ostatnim razem zajęło mu to trochę czasu – co jest całkowicie normalne – ale teraz liczymy, że po bardzo dobrej rehabilitacji, którą już przeszedł z naszym sztabem, szybciej osiągnie poziom, którego od niego oczekujemy.
Tymczasem Fulham przyjedzie na Merseyside na pewno bez Kevina, Kenny’ego Tete i Harrisona Reeda.
Obrońca Calvin Bassey został uznany za zdolnego do gry po tym, jak podczas ostatniej przerwy reprezentacyjnej opuścił zgrupowanie Nigerii z powodu problemów z plecami.
– Jutro mamy jeszcze jedną sesję, ale na ten moment za niedostępnych uznajemy Kevina, Kenny’ego i Harrisona Reeda – powiedział Silva w czwartek.
Cottagers nie grali w ubiegły weekend w Pucharze Anglii, dlatego między ich meczami upłynie 21 dni.
Portugalczyk dodał:
– To dla nas rzadka sytuacja, kiedy przygotowujesz się do końcówki sezonu, ostatnich siedmiu meczów, i masz trzy tygodnie bez gry. To długi okres.
– Oczywiście nie dotyczy to wszystkich i to dobry znak dla klubu, że 13 zawodników było na zgrupowaniach reprezentacji – to pozytywny sygnał.
– Z drugiej strony, przez kontuzje liczba zawodników trenujących przez ostatnie 15 dni była naprawdę niewielka. Ten tydzień jak na razie wygląda normalnie i jest dla nas bardzo dobry.
Ostatnie mecze
Paris Saint-Germain 2-0 Liverpool (8 kwietnia): Mamardashvili, Frimpong, Gomez, Van Dijk, Konate, Kerkez, Gravenberch, Mac Allister, Szoboszlai, Wirtz, Ekitike.
Fulham 3-1 Burnley (21 marca): Leno, Castagne, Andersen, Bassey, Robinson, Berge, Iwobi, Wilson, King, Bobb, Muniz.

Komentarze (0)