Hughes i Edwards zostają w Liverpoolu
Dyrektor sportowy Liverpoolu Richard Hughes oraz szef ds. pionu piłkarskiego FSG, Michael Edwards, mają ważne kontrakty do 2027 roku i mimo pojawiających się wątpliwości – wszystko wskazuje na to, że pozostaną na swoich stanowiskach podczas kluczowego letniego okna transferowego.
Edwards sprowadził Hughesa z Bournemouth latem 2024 roku, gdy sam wrócił na Anfield jako dyrektor ds. futbolu w strukturach FSG. Hughes objął wówczas jego dawną funkcję dyrektora sportowego.
Obaj są związani z klubem umowami do 2027 roku i mają odegrać ważną rolę w nadchodzącym lecie, które zapowiada się jako przełomowe – zwłaszcza po nieudanej obronie tytułu mistrza Anglii i rosnących znakach zapytania wokół przyszłości Arne Slota.
Liverpool spotkał się z krytyką po rekordowych wydatkach transferowych w Premier League, które zeszłego lata sięgnęły niemal 500 milionów funtów. Mimo to zespół zanotował regres w obecnym sezonie. Jak jednak wynika z informacji z klubu, władze pozostają zadowolone z pracy Hughesa i Edwardsa.
Jednym z głównych celów na lato będzie znalezienie następcy Mohameda Salaha, a także maksymalne wykorzystanie potencjału kosztownych transferów, takich jak Alexander Isak (125 mln funtów) i Florian Wirtz (116,5 mln funtów).
Od lata 2024 roku Hughes i Edwards odpowiadali za wydatki rzędu 459 milionów funtów. Większość tej kwoty przypadła na ostatnie okno transferowe, kiedy do klubu trafili m.in. Isak, Wirtz, Hugo Ekitike, Milos Kerkez, Jeremie Frimpong, Giorgi Mamardashvili oraz Giovanni Leoni.
Część tych wydatków została zrekompensowana sprzedażą zawodników za około 290 milionów funtów. Z klubem pożegnali się m.in. Luis Díaz, Darwin Núñez, Ben Doak, Fabio Carvalho, Sepp van den Berg, Jarell Quansah, Caoimhin Kelleher oraz Trent Alexander-Arnold.
W ostatnim czasie pojawiły się spekulacje dotyczące przyszłości Hughesa, którym zainteresowanie wykazuje saudyjski Al-Hilal. Z kolei decyzja FSG o wstrzymaniu planów stworzenia modelu wieloklubowego wzbudziła pytania o dalszą rolę Edwardsa.
Sam Edwards przyznał wcześniej, że właśnie projekt rozbudowy struktury klubowej był jednym z kluczowych powodów jego powrotu do Liverpoolu w marcu 2024 roku, kiedy powierzono mu kierowanie erą po odejściu Jürgena Kloppa.
To właśnie Hughes i Edwards odpowiadali za zatrudnienie Slota jako następcy Kloppa. Holender błyskawicznie osiągnął sukces, zdobywając mistrzostwo Anglii już w swoim pierwszym sezonie.
Co ciekawe, latem 2024 roku Liverpool sprowadził tylko Federico Chiesę, wydając zaledwie 12,5 miliona funtów – najmniej w całej Premier League, a mimo to sięgnął po rekordowy 20. tytuł mistrzowski.
Zmiana strategii w kolejnym oknie transferowym, kiedy klub wydał rekordowe 446,5 miliona funtów, nie przyniosła jednak oczekiwanych efektów – obecni mistrzowie są na dobrej drodze, by zakończyć sezon bez trofeum.
Jeszcze rok temu Liverpool wygrał ligę z przewagą 10 punktów, a teraz walczy o miejsce w Lidze Mistrzów. Na sześć kolejek przed końcem sezonu zajmuje piąte miejsce, mając zaledwie cztery punkty przewagi nad szóstą Chelsea.

Komentarze (7)
Dopiero w 2027 r. czeka nas start nowego projektu, najbliższy sezon będzie ekstremalny i zostaną po nim tylko najwięksi kibice.
Czeka nas teraz to co przeżywa obecnie Tottenham (pewnie nie będzie tak tragicznie, ale nie zdziwię się jak skończmy w drugiej 10).