Gravenberch po meczu z Chelsea
Ryan Gravenberch odniósł się do gwizdów słyszanych na Anfield, twierdząc, że Liverpool FC „tak naprawdę na to nie zasługuje” po remisie 1:1 z Chelsea FC.
Na Anfield dwukrotnie rozległy się gwizdy, gdy Chelsea przerwała swoją serię sześciu porażek z rzędu w Premier League, remisując 1:1 z Liverpoolem.
Po tym, jak kibice wyrazili swoje niezadowolenie z powodu zmiany Rio Ngumohy - Arne Slot wyjaśnił później, że było to spowodowane problemami mięśniowymi - kolejna fala gwizdów pojawiła się po końcowym gwizdku.
Gravenberch, który już w szóstej minucie dał Liverpoolowi świetny początek meczu, zdobywając bramkę, został zapytany o reakcję kibiców.
- Szczerze mówiąc, potrzebujemy ich wsparcia - powiedział 23-letni Holender.
- Myślę, że to, co robią… okej, nie wygrywamy, ale uważam, że tak naprawdę na to nie zasługujemy.
- Kibice powinni być za nami przez pełne 90 minut, bo szczególnie w drugiej połowie naprawdę dobrze pressowaliśmy.
- Mam nadzieję, że w kolejnych meczach nie będą robić tego samego (gwizdać).
Trzeba jednak przyznać, że Gravenberch mógłby trochę ochłonąć przed komentowaniem gwizdów.
Przede wszystkim wielu uznałoby, że gwizdy nie były skierowane w stronę zawodników, a bardziej wobec ogólnego, pasywnego stylu gry wdrażanego przez Slota.
Zanim Ngumoha został zdjęty z boiska z powodu skurczów, był najjaśniejszym punktem Liverpoolu w ofensywie.
Choć nie zdobył gola przeciwko Chelsea, zaliczył asystę przy świetnym trafieniu Gravenbercha na początku meczu.
Strzelec gola powiedział o nim: - Jest naprawdę dobry. Ma dopiero 17 lat i widać, jak gra.
- Za każdym razem, gdy dostaje piłkę, chce wchodzić w pojedynki 1:1 i po prostu jest fantastyczny. Mam nadzieję, że będzie tak dalej grał.
Zapytany, czy jest rozczarowany remisem, Gravenberch dodał: - Tak, oczywiście, bo musieliśmy podzielić się punktami. Chcieliśmy zdobyć trzy punkty, ale oni są po prostu dobrą drużyną.
- Zagrali tutaj bardzo dobrze, więc myślę, że ostatecznie również zasłużyli na punkt.
- Myślę, że to nie był świetny sezon w naszym wykonaniu. Zostały nam jeszcze dwa mecze, więc musimy spróbować je wygrać i zapewnić sobie miejsce w Lidze Mistrzów.
Liverpool potrzebuje jednego zwycięstwa w dwóch ostatnich meczach, aby zagwarantować sobie miejsce w czołowej piątce, choć możliwe, że wystarczy nawet remis, jeśli inne wyniki ułożą się po ich myśli.

Komentarze (0)