Gerrard: Słowa Salaha są wymowne
Steven Gerrard uważa, że wpis Mohameda Salaha wysyła bardzo niepokojący sygnał i stawia pytania o sytuację wewnątrz Liverpoolu. Były kapitan The Reds zastanawia się, czy Egipcjanin mówi wyłącznie w swoim imieniu, czy przekazuje nastroje panujące w szatni.
Po porażce z Aston Villą Salah napisał w mediach społecznościowych, że Liverpool musi odzyskać swoją tożsamość i wrócić do ofensywnego stylu gry, którego rywale będą się obawiać.
Gerrard przyznał, że sam moment publikacji bardzo go zaskoczył.
– Wow. To naprawdę bardzo interesujące. Mo Salah nie mówi zbyt wiele i nie publikuje takich rzeczy.
– Myślę, że wysyła sygnał na zewnątrz, że w szatni Liverpoolu coś nie funkcjonuje. Ta drużynowa tożsamość zniknęła i naprawdę boli go oglądanie tego na własne oczy.
– Zaskakuje mnie moment. Został jeden mecz i jego ostatni występ dla Liverpoolu. Wiecie, jak działają media – on bardzo rzadko zabiera głos. Ostatnio udzielał wywiadów, bo zamyka pewien niezwykły rozdział swojej kariery w Liverpoolu.
– Jednak to bardzo mocna i wymowna wypowiedź w kontekście menedżera oraz sztabu. Tak to odbieram. Czy mówi wyłącznie od siebie, czy także w imieniu innych z szatni? To dziwne i nietypowe.
Porażka na Villa Park była 20. przegraną Liverpoolu we wszystkich rozgrywkach w tym sezonie, a walka o miejsce w Lidze Mistrzów nadal pozostaje otwarta.
Gerrard nie ukrywał również rozczarowania samym występem zespołu.
– Presja spoczywa na piłkarzach i na menedżerze, bo to nie było nawet blisko oczekiwanego poziomu.
– Występ był fatalny. Bardzo ciężko się to oglądało od początku do końca i naprawdę bolało mnie oglądanie Liverpoolu.
– To było trudne 90 minut i dostali dokładnie to, na co zasłużyli. Aston Villa była lepsza pod każdym względem. Nie było walki, pasji, schematu gry. Drużyna nie funkcjonowała razem, a poszczególni zawodnicy byli bardzo daleko od swojego poziomu. Oglądanie tego po prostu bolało.

Komentarze (4)