Munoz po testach medycznych
Victor Muñoz przeszedł już testy medyczne przed transferem do Liverpoolu o wartości 34,6 mln funtów, po tym jak sztab medyczny The Reds udał się do USA, gdzie reprezentacja Hiszpanii przebywa na mistrzostwach świata.
22-letni skrzydłowy pozostaje częścią kadry Hiszpanii na turniej, jednak jego udział w mundialu nie zatrzymał niespodziewanego transferu do Premier League.
Liverpool szybko aktywował klauzulę wykupu zawodnika wynoszącą 40 mln euro (34,6 mln funtów) i uzgodnił z nim sześcioletni kontrakt. Zgodnie z warunkami umowy Osasuna otrzyma połowę kwoty transferu, natomiast druga część trafi do Realu Madryt – poprzedniego klubu zawodnika. Opłata zostanie rozłożona na dwie raty.
Choć informacja o transferze pojawiła się dopiero w środowy wieczór, Sky Sports – za pośrednictwem Vinny’ego O’Connora – poinformowało, że Muñoz pomyślnie przeszedł badania medyczne, a finalizacja transferu jest już tylko kwestią czasu.
Hiszpańska federacja piłkarska wyraziła zgodę na przeprowadzenie testów medycznych w trakcie zgrupowania reprezentacji. Nowy nabytek Liverpoolu ma teraz wrócić do obowiązków kadrowych po rozczarowującym remisie 0:0 z Wyspami Zielonego Przylądka.
Reprezentacja Hiszpanii wciąż rozegra dwa mecze grupowe – z Arabią Saudyjską (niedziela) oraz Urugwajem (27 czerwca). Muñoz nie wystąpił w pierwszym spotkaniu turnieju.
Liverpool utrzymuje również zainteresowanie skrzydłowym RB Leipzig, Yane Diomande, który pozostaje jednym z priorytetowych celów po odejściu Mohameda Salaha.
W klubie od dawna panuje przekonanie, że konieczne jest sprowadzenie co najmniej dwóch nowych ofensywnych zawodników. Wszechstronność Muñoza – który naturalnie występuje na lewym skrzydle, ale może grać również po prawej stronie oraz jako napastnik – może sprawić, że będzie on rozważany jako potencjalny następca Federico Chiesy.
Na liście życzeń Liverpoolu znajduje się także Bradley Barcola z Paris Saint-Germain, jednak nie jest jasne, czy transfer Muñoza wpłynie na dalsze działania klubu w sprawie francuskiego skrzydłowego.

Komentarze (1)