Liverpool gotów rozbić bank dla Diomande
Liverpool zintensyfikował starania w celu pozyskania skrzydłowego RB Lipsk - Yana Diomande, wyrażając gotowość do zaoferowania pakietu o wartości zbliżonej do 100 milionów euro za reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej.
To kwota wyższa od tej, jaką The Reds proponowali klubowi z Bundesligi wcześniej, kiedy wyrażali swoje zainteresowanie pozyskaniem Diomande.
Paris Saint-Germain wciąż pozostaje w grze, ale nie złożył jeszcze Lipskowi żadnej oferty, oczekując na decyzję samego zawodnika, co do tego, do jakiego klubu chciałby dołączyć.
Jak podają anonimowe źródła, mistrzowie Francji na ten moment nie są również chętni zaproponować 19-latkowi takich warunków indywidualnych, jak Liverpool.
The Reds mają tym samym obecnie zdecydowaną przewagę, choć nadal analizują inne opcje na wypadek, gdyby transakcja okazała się niemożliwa do zrealizowania.
Rozważani są m.in. Yankuba Minteh z Brighton & Hove Albion, Said El Mala z FC Köln i Matias Fernandez-Pardo z Lille.
O zainteresowaniu Liverpoolu Diomande i podjętych kontaktach z Lipskiem informowano już 4 czerwca. Niemiecki klub nie przewiduje jednak sprzedaży, chcąc przedłużyć jego umowę. Mówi się, że aby włodarze RB zmienili zdanie, konieczne byłoby wyłożenie kwoty przekraczającej 130 milionów euro.
Skrzydłowy opuścił w tym sezonie tylko jeden mecz Bundesligi i został powołany do reprezentacji po zdobyciu 12 goli i zanotowaniu 9 asyst w 33 meczach ligowych, dzięki czemu Lipsk zajął trzecie miejsce i zakwalifikował się do Ligi Mistrzów.
Diomande jest członkiem kadry Wybrzeża Kości Słoniowej na tegoroczne Mistrzostwa Świata i w niedzielę wystąpił w pierwszym meczu swojego kraju na tym turnieju, przeciwko Ekwadorowi.
Mając zaledwie 19 lat, Iworyjczyk był bez wątpienia najbardziej wpływowym i rzucającym się w oczy zawodnikiem na boisku, a jego zespół zwyciężył 1:0.
Zaledwie 18 miesięcy temu Diomande grał w DME Sports Academy na Florydzie. Rok temu o tej porze wciąż był stosunkowo mało znany, pomimo że RB Lipsk po zakończeniu sezonu 2024/25 zobowiązał się do zapłaty 20 milionów euro, a on sam miał na koncie zaledwie 500 minut w hiszpańskim Leganes.
David Ornstein

Komentarze (6)
Nie mam nic przeciwko Diomande, ale mam obawy o całościowy obraz okienka przez pryzmat tego.
Z Isakiem wyszło jak wyszło. Nie jestem przekonany, że kiedykolwiek się zwróci. Prędzej on sam przeciwko nam jak przy NUFC zrobił.
Wirtz liczę, że stanie się tym kim powinien.
Ale nieważne co myślę - obiektywnie jest mega słabo jak na 250 mln, a 350 mln będzie wyglądać jeszcze gorzej. Na palcach jednej ręki można policzyć takie inwestycje, które odpaliły...