Liverpool odrzucił drugą ofertę za Jonesa
Liverpool odrzucił drugą ofertę Interu Mediolan za Curtisa Jonesa. Propozycja opiewająca na 21 milionów funtów była znacznie niższa od kwoty, jakiej mistrzowie Anglii oczekują za swojego pomocnika.
Inter po raz drugi usłyszał od Liverpoolu „nie” w sprawie Curtisa Jonesa. Władze klubu z Anfield są coraz bardziej poirytowane przedłużającymi się próbami pozyskania zawodnika przez mistrzów Włoch i nie traktują ich obecnie jako poważnego kandydata do przeprowadzenia transferu ze względu na wysokość składanych ofert.
Liverpool wycenia Jonesa na około 35 milionów funtów. Przy ustalaniu tej kwoty klub miał kierować się między innymi transferem Conora Gallaghera z Atletico Madryt do Tottenhamu Hotspur w styczniu za podobne pieniądze.
Inter interesował się 25-letnim pomocnikiem już w styczniu. Wówczas włoski klub zaproponował wypożyczenie z opcją późniejszego wykupu, jednak oferta została natychmiast odrzucona.
Dyrektor sportowy Liverpoolu Richard Hughes pozostaje nieprzekonany do propozycji składanych przez Inter. Rozmowy zostały zakończone, gdy stało się jasne, że Włosi nie zamierzają przekroczyć kwoty 25 milionów euro, czyli około 21,7 miliona funtów. Jeśli Inter nie zwiększy znacząco swojej oferty, dalsze kontakty pomiędzy klubami wydają się pozbawione sensu.
Jonesowi pozostał rok kontraktu, a obecnie nie trwają żadne aktywne negocjacje dotyczące jego przedłużenia. Ibrahima Konaté i Mohamed Salah opuścili klub po zakończeniu sezonu na zasadzie wolnego transferu, natomiast Trent Alexander-Arnold jeszcze dwanaście miesięcy temu również był bliski odejścia za darmo. Ostatecznie Real Madryt, chcąc sprowadzić go odpowiednio wcześnie przed Klubowymi Mistrzostwami Świata, zapłacił 8,4 miliona funtów.
Dla Liverpoolu odejście Jonesa za darmo za rok nie byłoby korzystnym rozwiązaniem. Tym bardziej że za rok wygasają również umowy Virgila van Dijka, Alissona, Joe Gomeza i Wataru Endo. Jednocześnie władze klubu nie zamierzają zaniżać swojej wyceny zawodnika w sytuacji, gdy inni pomocnicy są wyceniani znacznie wyżej.
Nottingham Forest oczekuje za Elliota Andersona ponad 100 milionów funtów. West Ham United wycenia Mateusa Fernandesa na 80 milionów funtów, a Tottenham otrzymał odmowę po złożeniu Newcastle United oferty wartej około 75 milionów funtów za Sandro Tonaliego. Tottenham wcześniej również interesował się Jonesem.
Dodatkowo Jan Paul van Hecke właśnie przeniósł się do Tottenhamu za 52 miliony funtów, mimo że do końca jego kontraktu z Brighton & Hove Albion pozostawał tylko rok.
Sprzedanie Jonesa za 21 milionów funtów, a następnie znalezienie odpowiedniego następcy za taką kwotę byłoby dla Liverpoolu ogromnym problemem. Z tego powodu klub nie zamierza zgadzać się na transfer za wszelką cenę. Wciąż istnieje również możliwość, że pomocnik zrobi dobre wrażenie na nowym trenerze Andonim Iraoli, gdy piłkarze wrócą do treningów przedsezonowych w przyszłym miesiącu.
Reprezentant Anglii, który dołączył do Liverpoolu jako ośmiolatek, pod koniec kadencji Arne Slota wydawał się coraz bardziej zniechęcony swoją sytuacją. Sezon zakończył natomiast występami na pozycji prawego obrońcy.
Federico Chiesa, włoski skrzydłowy Liverpoolu, ujawnił, że Jones wypytywał go o życie we Włoszech. Jeśli jednak żaden klub nie zdecyduje się zapłacić oczekiwanych 35 milionów funtów, nadal bardzo realny jest scenariusz, w którym pomocnik pozostanie na Anfield również w przyszłym sezonie.

Komentarze (1)