David James ostrzegł Iraolę
Andoni Iraola został ostrzeżony, że nie będzie miał zbyt wiele czasu na wdrożenie swoich pomysłów w Liverpoolu. Były bramkarz The Reds, David James, uważa, że fakt podpisania przez Hiszpana jedynie dwuletniego kontraktu oznacza, że od początku będzie pod dużą presją wyników.
Iraola objął stanowisko trenera Liverpoolu na początku czerwca, zastępując zwolnionego Arne Slota. Krótka umowa nowego szkoleniowca wzbudziła pewne zdziwienie, choć warto pamiętać, że podobne kontrakty podpisywał wcześniej również podczas pracy w Mirandés i Rayo Vallecano.
James uważa jednak, że Liverpool nie będzie oczekiwał od Iraoli natychmiastowej perfekcji.
– Myślę, że to będzie bardzo interesujące. Arne Slot został zwolniony z powodu słabych wyników, więc nowy trener dostanie trochę czasu na aklimatyzację – powiedział były golkiper Liverpoolu.
– Nie będzie się od niego wymagało, żeby wygrał każdy mecz od pierwszego dnia. Otrzyma nowych zawodników, dzięki którym będzie mógł odcisnąć swoje piętno na drużynie, która będzie uczyć się nowego stylu gry.
Jednocześnie James podkreślił, że sukcesy Iraoli w Bournemouth sprawiają, iż oczekiwania wobec niego będą bardzo wysokie.
– Patrząc na to, co osiągnął w Bournemouth – mówię to z pełnym szacunkiem – pracował tam z piłkarzami, którzy dopiero próbowali przebić się na najwyższy poziom. Teraz ma do dyspozycji zawodników, którzy już są na odpowiednim poziomie.
– Dlatego mam nadzieję, że wyniki i dobra gra pojawią się znacznie szybciej. Nie sądzę, żeby musiał wygrywać każdy mecz, bo to byłoby zbyt duże ciśnienie. Ale skoro podpisał tylko dwuletni kontrakt, to będzie musiał szybko pokazać efekty swojej pracy.
Liverpool obrał Iraolę za główny cel po tym, jak Hiszpan doprowadził Bournemouth do kolejnych miejsc: 12., 9. i 6. w Premier League. Szczególne uznanie zdobył za stworzenie zespołu grającego agresywny, ofensywny i bardzo intensywny futbol.
James uważa, że największą różnicą między Bournemouth a Liverpoolem będzie jakość piłkarzy, z którymi przyjdzie pracować nowemu trenerowi.
– To, co Bournemouth zrobiło w ostatnim sezonie, było absolutnie niesamowite. Tam sprowadzasz zawodników, rozwijasz ich i często przygotowujesz do sprzedaży.
– To zupełnie inne środowisko niż Liverpool. Tutaj piłkarze powinni już prezentować odpowiedni poziom. Oczywiście nadal mogą się rozwijać, ale punkt wyjścia jest zupełnie inny.
Według Jamesa właśnie dlatego kibice mogą być podekscytowani tym, co Iraola będzie w stanie osiągnąć z zawodnikami światowej klasy.
– Jeśli jego styl gry działał z piłkarzami, którzy dopiero uczyli się gry na poziomie Bournemouth, to ekscytujące jest wyobrażenie sobie, co może zrobić z takimi talentami jak Alexander Isak czy Florian Wirtz.
– Powinien być w stanie wdrożyć swoje pomysły szybciej i skuteczniej. I właśnie to jest najbardziej ekscytujące w tej nominacji.

Komentarze (0)