LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1780

Pierwszy tydzień Iraoli w Liverpoolu i decyzje, które przed nim


Okres przygotowawczy od zawsze jest trudny do oceny. Niełatwo stwierdzić, ile naprawdę znaczą wyniki sparingów i pierwsze treningi, zanim rozpocznie się właściwa rywalizacja.

Dobrym przykładem jest Iago Aspas. W swoim debiucie dla Liverpoolu podczas meczu towarzyskiego w 2013 roku zdobył bramkę i zaliczył asystę, ale później strzelił tylko jednego gola w oficjalnym spotkaniu – przeciwko Oldham w Pucharze Anglii – po czym rok później wrócił do Hiszpanii.

Dla Andoniego Iraoli miniony tydzień był jednak momentem, w którym na dobre rozpoczęła się jego praca w Liverpoolu. To właśnie teraz zaczyna budować fundamenty pod nową erę na Anfield.

W poniedziałek nowy szkoleniowiec po raz pierwszy spotkał się z dziennikarzami w AXA Training Centre, dzień przed powrotem większości pierwszego zespołu do treningów.

Iraola jasno dał do zrozumienia, że Liverpool nadal potrzebuje wzmocnień. Można spodziewać się, że po zakończeniu mistrzostw świata działania na rynku transferowym nabiorą tempa. Jednocześnie ważnym wydarzeniem dla klubu było podpisanie przez Dominika Szoboszlaia nowego, pięcioletniego kontraktu.

Jedną z pierwszych istotnych decyzji, jakie będzie musiał podjąć Iraola, będzie wybór nowego wicekapitana. Virgil van Dijk rozegrał w poprzednim sezonie każdą minutę w Premier League, a następnie reprezentował Holandię podczas mistrzostw świata.

35-letni obrońca ma kontrakt obowiązujący tylko do przyszłego lata, dlatego Liverpool musi już teraz myśleć o przyszłości i przygotować się na moment, w którym konieczny będzie wybór nowego kapitana.

Biorąc pod uwagę staż w klubie, jednym z kandydatów mógłby być Alisson Becker. Brazylijczykowi również za rok kończy się jednak kontrakt, dlatego najmocniejszym kandydatem wydaje się Szoboszlai.

– Mam 25 lat. Odszedł Mo, odszedł Robbo, więc straciliśmy wicekapitana i dwie klubowe legendy. Na pewno będzie nam ich brakowało. Teraz ktoś inny musi wziąć na siebie tę odpowiedzialność. Jeśli padnie na mnie, jestem gotowy – powiedział kapitan reprezentacji Węgier.

W pierwszych dniach po powrocie do Kirkby zawodnicy przechodzili standardowe testy indywidualne. Dopiero w czwartek i piątek rozpoczęli zajęcia z piłkami.

Iraola aktywnie uczestniczy w treningach i często nagradza udane zagrania okrzykiem „bravo”. Już od pierwszych zajęć widać, że stawia na bardzo wysoką intensywność, co potwierdzają również materiały publikowane przez oficjalne media Liverpoolu.

Nowy szkoleniowiec wraz ze swoim sztabem spędza większość dnia w ośrodku treningowym, dokładnie analizując możliwości zawodników.

Iraola powiedział piłkarzom, że traktuje ich tak, jakby byli nowymi nabytkami. Harvey Elliott wrócił do treningów tydzień wcześniej, niż planowano. Z kolei – według jednego ze źródeł – Curtis Jones świetnie przepracował letnią przerwę. Jeremy Jacquet, który otrzymał koszulkę z numerem pięć, dobrze odnalazł się w drużynie i w pełni wyleczył kontuzję barku.

Sztab medyczny jest zadowolony z przygotowania zawodników. Większość z nich wróciła do treningów w bardzo dobrej formie fizycznej.

Za kadencji Jurgena Kloppa piłkarze przechodzili test wydolności oparty na pomiarze poziomu mleczanu, natomiast Arne Slot stosował sześciominutowy test biegowy. Iraola wprowadził inne rozwiązanie – zawodnicy biegają po wyznaczonych liniach i między pachołkami, wykonując częste zmiany kierunku przy wysokiej intensywności.

– To podstępny test. Nagle okazuje się, że nogi po prostu odmawiają posłuszeństwa – żartował Joe Gomez w rozmowie z Curtisem Jonesem.

W ośrodku treningowym zwracają uwagę, że obecnie kadra wygląda zupełnie inaczej niż zwykle. Ośmiu zawodników wciąż przebywa na mistrzostwach świata, dlatego młodsi piłkarze mają doskonałą okazję, by pokazać się sztabowi szkoleniowemu przed powrotem bardziej doświadczonych kolegów.

Jak ujął to jeden z klubowych rozmówców:

– To świetna okazja, by przed powrotem starszych zawodników wyłoniła się nowa grupa piłkarzy gotowych walczyć o swoje miejsce.

– Zmiany są nieuniknione. Odeszło wielu doświadczonych zawodników, którzy wygrali z Liverpoolem wszystko. Nie chodzi o to, by ich skopiować, lecz o to, aby inni przejęli większą odpowiedzialność – zarówno na boisku, jak i poza nim – powiedział Iraola w rozmowie ze Stan Sports.

Objęcie Liverpoolu to dla 44-letniego szkoleniowca zupełnie nowe wyzwanie, jednak w klubie panuje duży szacunek dla pracy, jaką wcześniej wykonał w Bournemouth.

Po pierwszym tygodniu można odnieść wrażenie, że Iraola jest spokojny, pewny siebie i dobrze odnajduje się w nowym otoczeniu. Nie ma jednak tak wyrazistej osobowości jak Jurgen Klopp i na razie nie przyciąga uwagi swoją charyzmą.

Osoby dobrze znające Hiszpana przekonują jednak, że nie zamierza zmieniać swojego podejścia do pracy. Sam również podkreślał to podczas swojej pierwszej konferencji prasowej.

W poniedziałek po południu Liverpool wyruszy do Chicago na przedsezonowe tournée po Stanach Zjednoczonych. W planach są również pobyty w Nashville i Nowym Jorku.

To właśnie podczas tego wyjazdu Iraola po raz pierwszy będzie miał do dyspozycji znacznie liczniejszą grupę zawodników. Do zespołu dołączą niemal wszyscy pozostali piłkarze pierwszej drużyny, a także kilku graczy akademii, w tym 15-letni Josh Abe.

Między trzema zaplanowanymi sparingami zespół będzie odbywał po dwie sesje treningowe dziennie w wysokich temperaturach. Zarówno Iraola, jak i jego piłkarze wiedzą, że od tego momentu wymagania będą już tylko rosły.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności