LIV
Liverpool
FA Cup
12.01.2026
20:45
BAR
Barnsley
 
Osób online 918

Arteta po meczu z Liverpoolem


Mikel Arteta zapowiedział, że porozmawia z napastnikiem Arsenalu, Gabrielem Martinellim, aby wyjaśnić jego kontrowersyjną reakcję na uraz Conora Bradleya — kontuzję, którą jak podejrzewają w Liverpoolu może być poważna. Martinelli kopnął piłkę w leżącego na murawie Bradleya, a następnie próbował zepchnąć go z boiska po tym, jak obrońca The Reds doznał urazu kolana w czwartej minucie doliczonego czasu gry. Finalnie starcie na Emirates zakończyło się bezbramkowym remisem. Arsenal obecnie prowadzi w tabeli Premier League. 

Zdarzenie wywołało gwałtowną reakcję zawodników Liverpoolu, a sędzia Anthony Taylor ukarał żółtymi kartkami zarówno Martinellego, jak i Ibrahimę Konaté.

Arteta jest jednak przekonany, że jego zawodnik nie zdawał sobie sprawy z powagi sytuacji, i przekazał Bradleyowi życzenia szybkiego powrotu do zdrowia.
— Znając Gabiego, to naprawdę bardzo sympatyczny chłopak i prawdopodobnie nie zorientował się, co się stało — powiedział trener Arsenalu.
 — Mam nadzieję, że z Conorem wszystko w porządku. Porozmawiam z nim, żeby to wyjaśnić.

Bradley był najbliżej zdobycia bramki, gdy w pierwszej połowie odważna próba lobu zakończyła się trafieniem w poprzeczkę.

Liverpool przetrwał silny napór Arsenalu w pierwszym kwadransie, by w drugiej połowie przejąć kontrolę nad przebiegiem spotkania.

Oceniając mecz, Arteta przyznał:
— Chcieliśmy wygrać. W pierwszej połowie byliśmy znacznie bliżej tego celu. Dochodziliśmy do sytuacji, w których trzeba było tylko znaleźć odpowiedniego zawodnika w polu karnym. Był ruch, było wejście w tempo, ale brakowało nam zajęcia właściwych przestrzeni. Przeciwko Aston Villi robiliśmy to znakomicie, dziś już nie.

— W drugiej połowie mieliśmy problem z dominacją. Oddawaliśmy piłkę w zupełnie niepotrzebnych momentach, a rywale zaczęli cofać się całym zespołem.

Arteta, którego drużyna nadal prowadzi w tabeli Premier League z sześciopunktową przewagą, dodał:
— Nie sądzę, by Liverpool oddał dziś choć jeden celny strzał. Byliśmy bardzo zdyscyplinowani i nie pozwoliliśmy mistrzom na nic.

— Za każdym razem, gdy nie wygrywasz, masz poczucie straconej szansy. Muszę jednak pochwalić zespół, intensywność terminarza jest niewiarygodna. Gramy dalej. Ogromnie dziękuję naszym kibicom za atmosferę. Jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji, a sezon jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie, więc musimy konsekwentnie iść naprzód.
Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (3)

garcia999 09.01.2026 12:55 #
"— W drugiej połowie mieliśmy problem z dominacją. Oddawaliśmy piłkę w zupełnie niepotrzebnych momentach, a rywale zaczęli cofać się całym zespołem."
A rywale zaczęli się cofać? Wydawało mi się, że w drugiej połowie to rywale (lfc) zaczęli naciskać, presować i nie pozwolili Arsenalowi na nic.
Czerwony_Liverpooczyk 09.01.2026 14:45 #
Co miał powiedzieć jak już w końcówce meczu był zesrany żeby nie przegrać
hoster 09.01.2026 16:23 #
Morda tam takie pastuchy nie mają prawa głosu. Gdyby Bradley strzelił 2 cm niżej dostalibyście gola już w pierwszej połowie od najsłabszego Liverpoolu od 10 lat.

Pozostałe aktualności

Opinie prasy po meczu (0)
09.01.2026 15:19, Tomasi, Liverpool Echo
Arteta po meczu z Liverpoolem (3)
09.01.2026 11:17, Maja, Liverpool Echo
David Coote otrzymał wyrok w zawieszeniu (6)
09.01.2026 10:30, GingerElf, The Athletic
Slot po meczu z Arsenalem (17)
09.01.2026 09:38, Klika1892, liverpoolfc.com
Szoboszlai: Kolejny krok naprzód (1)
09.01.2026 00:31, Gall1892, liverpoolfc.com
Skrót meczu (0)
08.01.2026 23:30, AirCanada, własne