Sturridge: Defensywny pomocnik to priorytet
Daniel Sturridge zaapelował, aby Liverpool sprowadził tego lata typowego defensywnego pomocnika, argumentując, że jest to pozycja, której „brakuje im od lat”.
Liverpool nie miał naturalnego defensywnego pomocnika w podstawowym składzie od czasu, gdy spadek formy Fabinho doprowadził do jego transferu do Arabii Saudyjskiej w 2023 roku.
Jürgen Klopp oraz Arne Slot zamiast tego wykorzystywali Alexisa Mac Allistera i Ryana Gravenbercha na pozycji numer 6 z różnym skutkiem, podczas gdy Wataru Endo pozostawał w kadrze jako opcja rezerwowa.
Jednak przy tym, że Gravenberch nie jest w stanie powtórzyć poziomu z poprzedniego sezonu, gdy miał więcej swobody w środku pola, Liverpool wyraźnie odczuwa braki.
– Pozycja defensywnego pomocnika to coś, czego Liverpoolowi brakuje od lat – powiedział Sturridge w Sky Sports po niedzielnej porażce 3:2 z Manchester United. Dalej wyjaśnił rolę tę rolę jako coś kluczowego, co musi zatrzymywać ataki rywali.
– Gravenberch przed poprzednim sezonem nie był postrzegany jako rozwiązanie.
– Przyszedł w zeszłym roku, trener wyciągnął z niego maksimum i zdobyli mistrzostwo Premier League, ale wciąż mierzą się z tymi samymi problemami, co dwa sezony wcześniej.
– Myślę, że typ zawodnika, jakiego Liverpool potrzebuje, to ktoś, kto zabezpiecza tę strefę i którego pierwszą myślą jest zatrzymywanie ataków. W tej chwili nie robią tego zbyt dobrze.
Sturridge mógł nie być kluczowym zawodnikiem u Kloppa, ale na własnej skórze doświadczył stabilności, jaką dawało jego regularne trio w pomocy: Fabinho, Jordan Henderson i Georginio Wijnaldum – mimo krytyki dotyczącej ich ograniczeń w ofensywie.
I choć uważa, że Liverpool ma teraz pomocników o profilu Wijnalduma, a nawet – co ciekawe – Emre Cana, to nadal nie zastąpił Fabinho.
– Pomoc, którą mieliśmy w poprzednich latach, była mentalnie bardziej defensywna – kontynuował Sturridge. – Mieliśmy Hendo, mieliśmy Milnera, mieliśmy Fabinho.
– Mieliśmy Giniego, który poświęcił swoją grę ofensywną – bo kiedy przyszedł z Newcastle, był strzelcem goli, ale potem stał się bardziej pracusiem.
– Myślę, że teraz widzisz Gravenbercha, który jest gdzieś pomiędzy, bardziej jak Gini; masz Mac Allistera, co do którego nie mam 100% pewności – też jest gdzieś pomiędzy.
– Szoboszlai jest bardziej ofensywnym, pressingującym pomocnikiem, bardziej jak Emre Can. Nie mówię, że są tacy sami, ale Emre był bardziej pracownikiem – góra-dół, góra-dół, sprint, sprint, sprint.
– Myślę, że Liverpool musi teraz powiedzieć: ‘Potrzebujemy kogoś, kto pozwoli Wirtzowi grać swobodnie’.
– Bo jeśli ustawiasz Wirtza na ‘10’, to dwóch pomocników za nim musi być defensywnych.

Komentarze (0)