LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1267

Jak Liverpool może wyciągnąć to, co najlepsze z Isaka i Gakpo


Po znakomitym występie Alexandra Isaka w meczu otwarcia mistrzostw świata przeciwko Tunezji, zakończonym nagrodą dla najlepszego zawodnika spotkania, kibice Liverpoolu liczyli na więcej.

Ich uwaga szybko przeniosła się więc na drugi mecz reprezentacji Szwecji — z Holandią, gdzie napastnik miał zmierzyć się ze swoim klubowym kapitanem, Virgilem van Dijkiem.

To jednak wydarzenia po drugiej stronie boiska przyciągnęły największą uwagę. Cody Gakpo przypomniał bowiem, jak cennym ogniwem potrafi być w ofensywie. Po cichym występie przeciwko Japonii w pierwszym meczu mundialu Holender tym razem błysnął pełnym blaskiem, zdobywając dwie bramki i dokładając asystę w wygranym 5:1 spotkaniu ze Szwecją.

Gakpo, podobnie jak wielu jego klubowych kolegów, ma za sobą sezon, o którym najchętniej szybko by zapomniał. Po mistrzowskich rozgrywkach 2024/25, które zakończył z dorobkiem 18 goli i siedmiu asyst w 49 występach we wszystkich rozgrywkach, jego liczby wyraźnie spadły. W minionym sezonie zanotował dziewięć bramek i sześć asyst w 52 meczach, a Liverpool zakończył ligowe zmagania dopiero na piątym miejscu.

Wielu kibiców zaczęło narzekać na przewidywalność jego gry. Z czasem wśród fanów krążył nawet mało zabawny żart, że za każdym razem, gdy Holender otrzymuje piłkę przy lewej linii, wiadomo już, co zrobi — zejdzie do środka.

To oczywiście jeden z jego największych atutów i gdy wybiera odpowiedni moment, potrafi być niezwykle skuteczny. Problem w tym, że zbyt często w poprzednim sezonie brakowało mu świadomości tego, co działo się po jego zewnętrznej stronie — zazwyczaj z rozpędzonym Milosem Kerkezem podłączającym się do akcji. Nierzadko forsował też indywidualne rozwiązania nawet wtedy, gdy rywale skutecznie odcinali mu przestrzeń, podwajając krycie.


Wiele mówi o obecnym postrzeganiu Gakpo fakt, że coraz częściej pojawiają się spekulacje dotyczące jego przyszłości.

Jednocześnie trudno sobie wyobrazić, by Liverpool chciał pozbywać się kolejnego ofensywnego zawodnika. Mohamed Salah odszedł z klubu, Federico Chiesa prawdopodobnie również zmieni barwy, a Hugo Ekitiké dochodzi do siebie po zerwaniu ścięgna Achillesa i jego powrót do gry przewidywany jest dopiero na 2027 rok. Kadra potrzebuje więc dodatkowej głębi w ataku, a nie kolejnych ubytków.

Liverpool zakontraktował już wszechstronnego ofensywnego zawodnika Víctora Muñoza z Osasuny, a równolegle kontynuuje starania o pozyskanie skrzydłowego RB Lipsk, Yana Diomande.

Nie chodzi jednak o wyciąganie daleko idących wniosków na podstawie jednego meczu przeciwko reprezentacji Szwecji, która sama obecność na mundialu może uznać za sukces i nie postawiła Holendrom większego oporu w defensywie.

Mimo to Andoni Iraola z pewnością liczy, że właśnie taką wersję Cody'ego Gakpo będzie oglądał w Liverpoolu w nadchodzącym sezonie.

To właśnie podczas wielkich turniejów reprezentacyjnych Cody Gakpo pokazuje swoją najlepszą wersję. Na mundialu w 2022 roku — dwa miesiące przed transferem z PSV do Liverpoolu — zdobył trzy bramki. Taki sam dorobek strzelecki, wzbogacony o jedną asystę, zanotował również podczas mistrzostw Europy w 2024 roku, dając przedsmak tego, co później zaprezentował w mistrzowskim sezonie Liverpoolu.

Jego pierwszy znaczący udział w meczu ze Szwecją od razu okazał się kluczowy.

Po zagraniu Briana Brobbeya do Tijjaniego Reijndersa pomocnik uruchomił Gakpo podaniem w lewy kanał. Holender znalazł się w sytuacji jeden na jednego z obrońcą, wbiegł w pole karne i zamiast tradycyjnie schodzić do środka, posłał idealnie wymierzone dośrodkowanie na nogę Brobbeya.


Była to cenna akcja dla samego Gakpo. W poprzednim sezonie zbyt często otrzymywał piłkę już wtedy, gdy rywale zdążyli ustawić niski blok obronny, a Liverpoolowi brakowało bardziej bezpośredniej gry. W takich warunkach jego atuty nie zawsze mogły wybrzmieć.

Wraz z upływem meczu było widać, jak rośnie jego pewność siebie. Nieustannie oferował się partnerom do gry, a w jego poczynaniach pojawiły się zarówno klarowność, jak i nieprzewidywalność. Nie każda próba kończyła się powodzeniem, ale za każdym razem sprawiał wrażenie zawodnika gotowego zrobić coś, czego rywal się nie spodziewa.

Obie zdobyte bramki były natomiast podręcznikowymi przykładami tego, co Gakpo potrafi najlepiej.


Przy pierwszym trafieniu zamknął akcję na dalszym słupku, wykorzystując niskie dośrodkowanie Denzela Dumfriesa i z bliska skierował piłkę do siatki.

To skojarzenie nie jest przypadkowe. Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów mistrzowskiego sezonu Liverpoolu pod wodzą Arne Slota była współpraca Mohameda Salaha i Gakpo — Egipcjanin regularnie dogrywał piłki na dalszy słupek, a Holender finalizował akcje. W minionych rozgrywkach ten mechanizm praktycznie zniknął, dlatego odbudowanie podobnych połączeń między skrzydłowymi powinno znaleźć się wysoko na liście priorytetów Andoniego Iraoli.

Drugie trafienie wyglądało dokładnie tak, jak można by opisać klasycznego gola Gakpo.

Przejął piłkę przy lewej linii, zszedł do środka, minął Gustafa Lagerbielkego i bez chwili zawahania oddał precyzyjny strzał, nie dając Kristofferowi Nordfeldtowi większych szans na interwencję.


Pod koniec sezonu, ze względu na kontuzje Alexandra Isaka i Hugo Ekitiké, Gakpo występował często jako nominalna "dziewiątka". Nadal jednak wyraźnie widać, że jego optymalna pozycja znajduje się na lewym skrzydle.

W nadchodzących miesiącach czeka go jednak znacznie większa rywalizacja o miejsce w składzie. Rio Ngumoha jest o rok starszy i coraz mocniej puka do pierwszego zespołu, a preferowaną pozycją nowego nabytku, Víctora Muñoza, również jest lewa strona boiska.

Paradoksalnie może to wyjść Gakpo na dobre. Podobnie było przecież w okresie, gdy rywalizował o miejsce w składzie z Luisem Díazem za kadencji Slota.

Jeśli dodatkowo skrzydłowi będą współpracować z Alexandrem Isakiem prezentującym poziom z mundialu, ich zadanie stanie się znacznie łatwiejsze.

Choć Szwecja poniosła dotkliwą porażkę, 26-letni napastnik potwierdził, że po sezonie w dużej mierze straconym przez kontuzje nadal rozwija swój repertuar.

Nie ma wątpliwości, że Isak najlepiej czuje się jako egzekutor, ale po przerwie na uzupełnienie płynów w pierwszej połowie coraz częściej wcielał się w rolę kreatora. Wcześniej zarówno on, jak i Viktor Gyökeres, byli odcięci od gry i sprawiali wrażenie osamotnionych.

Później jednak kilkukrotnie pokazał jakość w podaniach progresywnych. Najpierw uruchomił Gyökeresa...


...dwa razy...


...a następnie Yasina Ayariego.


Był to kolejny dowód na to, jak można wykorzystywać Isaka w ataku pozycyjnym. Szwed bez problemu schodzi między linie, znajduje wolne przestrzenie i potrafi zagrać decydujące podanie do zawodników wbiegających za linię obrony.

Jego współpraca z Gyökeresem i Ayarim pokazała również coś jeszcze — jak ważne jest odpowiednie wsparcie wokół niego.

Nie oznacza to, że Liverpool powinien przejść na system z dwoma napastnikami, choć taki wariant był podobno rozważany po sprowadzeniu Isaka, Ekitiké i Floriana Wirtza zeszłego lata. To raczej przypomnienie, jak kluczowa jest dobrze funkcjonująca i wzajemnie rozumiejąca się formacja ofensywna.

Isak doczekał się w końcu nagrody za swoją grę, gdy tuż przed upływem godziny posłał idealne podanie do Anthony'ego Elangi, a skrzydłowy Newcastle zdobył honorowego gola dla Szwecji.


Oczywiście niczego nie można zagwarantować.

Jeśli jednak Andoni Iraola przejmie Gakpo i Isaka w takiej formie, a jednocześnie nadal będzie wzmacniał kadrę odpowiednią jakością i głębią, perspektywy Liverpoolu w ofensywie przed nowym sezonem będą wyglądały zdecydowanie bardziej optymistycznie niż jeszcze miesiąc temu.

Andy Jones

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (4)

kacciq 22.06.2026 14:49 #
Komentarz ukryty z powodu złamania regulaminu.
Qba96 22.06.2026 14:57 #
szkoda, że nie dotyczy to ludzi wypisujących komentarze :D
kacciq 22.06.2026 15:35 #
Zgadzam się. Ani dziennikarzy produkujących tego typu artykuły.
Tommyy 22.06.2026 15:27 #
No trudny temat.

Nie obraziłbym się jakby obu wymienić. Ale jeszcze bardziej nie chcę, żeby klub zaczął zmieniać zawodników jak Chelsea. Trzeba budować ten kolektyw.

Gakpo to zawodnik, który najbardziej oberwał Slotem. Nie jest tak beznadziejny jak go niektórzy malują, ale stał się twarzą tego niepopularnego okresu w związku z jego nadmierną eksploatacją przez rodaka, że tak go ujmę. Ale piłkarsko niczym nas nie zaskoczy - każdy wie, że spróbuję zejść na prawą nogę i to większość jego repertuaru. Munoz i Rio to jednak mało pewna obsada pozycji, a Gakpo może w teorii grać na szpicy. Nie mam do niego zbytniej sympatii i z jednej strony chętnie bym go spieniężył, z drugiej strony jest jednym z zawodników, którzy mogą mówić o jakimś stażu w zespole i może lepiej, żeby został w ramach pewnej stabilizacji szatni.

Isak z kolei jest ofiarą kwoty transferu (wina klubu) i własnego braku profesjonalizmu. Nigdy nie odzyskamy tego, co w niego włożyliśmy, bo te 20 bramek w sezonie jakich oczekujemy będzie miłe, ale dalekie od tego, co można wymagać od 150 mln. Ale trzeba dać mu szansę się spłacić przynajmniej w części.
I jak Gakpo jest symbolem podłego stylu gry Slota, tak Isak jest dla mnie symbolem nieudolnej polityki transferowej. To nie jest najlepszy napastnik świata. Można było przynajmniej rozważyć kilku zawodników dla zapewnienia jakiejś konkurencji, a tak wiadomo było przez pół okna, że pytanie nie brzmiało kto, tylko ile uda się z nas wydoić.
I tak samo jest w tej chwili z Diomande.

Może z tego wywodu nie wynika nic konkretnego, ale trochę może to świadczyć w jak niewygodne buty wchodzi Iraola po tym, co zostawił mu Slot po zaledwie jednym okienku robienia bałaganu i 2 latach wdrażania swojej myśli szkoleniowej.
Shy89 22.06.2026 15:50 #
Co do isaka to wiadomo że musi zostać bo nikt nam nie da tyle żeby się zwróciło,czas pokaże co w tym sezonie nam da,co do gapko ponoć totki dają 70 więc brać i szukać opcji w Lille i Hoffenheim

Pozostałe aktualności

Cztery mecze i odebrany paszport (1)
22.06.2026 11:21, FroncQ, liverpoolfc.com
Subtelne detale nowej koszulki Liverpoolu (3)
22.06.2026 10:45, FroncQ, liverpoolfc.com
David James ostrzegł Iraolę (2)
22.06.2026 10:38, Gall1892, Liverpool Echo
Ostatnia szansa dla Endō (2)
21.06.2026 22:21, Gall1892, Liverpool Echo
Liverpool będzie chciał zatrzymać Jonesa (5)
21.06.2026 20:06, Gall1892, The Daily Telegraph