Dlaczego transfer Diomande może być skomplikowany?
Szczegółowe spojrzenie na zainteresowanie Liverpoolu Yanem Diomande i powody, dla których Jürgen Klopp może odegrać kluczową rolę w całej operacji — niezależnie od jej finału przedstawił dziennikach Liverpool Echo – Paul Ghorst.
Jak to często bywa w przypadku Liverpoolu, do sedna sprawy trafił Jürgen Klopp.
Legendarny były menedżer The Reds nie odnosił się bezpośrednio do zainteresowania swojego byłego klubu skrzydłowym RB Lipsk Yanem Diomande, ale jego słowa doskonale tłumaczą, dlaczego na Anfield tak bardzo zależy na pozyskaniu 19-letniego Iworyjczyka.
– Diomande jest obecnie jednym z najlepszych skrzydłowych na świecie. W pojedynkach jeden na jednego jest praktycznie nie do zatrzymania. Nikt nie jest w stanie kryć go skutecznie przez pełne 90 minut – powiedział Klopp podczas pracy w roli eksperta telewizji Magenta TV przy okazji meczu Niemcy – Wybrzeże Kości Słoniowej na mundialu.
Dla Liverpoolu, który po odejściu Mohameda Salaha pilnie poszukuje większej dynamiki i szybkości na skrzydłach, taka opinia brzmi jak najlepsza rekomendacja.
Jednocześnie Klopp wyjaśnił również, dlaczego RB Lipsk robi wszystko, by zatrzymać swoją największą gwiazdę.
Liverpool gotów wyłożyć fortunę
Liverpool już w zeszłym tygodniu zakomunikował gotowość złożenia oferty wartej nawet 86 milionów funtów za Diomande. Niemiecki klub odrzucił jednak propozycję i wciąż liczy, że uda mu się przekonać zawodnika do podpisania nowego kontraktu.
W idealnym dla siebie scenariuszu Lipsk chciałby przedłużyć umowę skrzydłowego, wpisując do niej wysoką klauzulę odstępnego. Jeśli to się nie uda, oczekiwania finansowe pozostają bardzo wysokie.
Według informacji z Niemiec klub oczekuje kwoty bliższej 112 milionom funtów, co oznaczałoby gigantyczny zysk na zawodniku kupionym z Leganés zaledwie jedenaście miesięcy temu za około 17 milionów funtów.
W momencie transferu Diomande mówił:
– Jestem bardzo szczęśliwy, że moja przyszłość jest związana z Lipskiem. To idealne miejsce dla młodych zawodników, którzy chcą rozwijać się na najwyższym poziomie.
Podczas mundialu nie był już jednak tak stanowczy.
– Premier League? Nie wiem. Jestem zawodnikiem RB Lipsk, ale dlaczego nie? Moi agenci zajmują się tymi sprawami. Ja skupiam się na mundialu – przyznał po meczu z Ekwadorem, w którym został wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania.
JAY-Z, nowi agenci i prawny spór
Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że na początku roku Diomande zmienił przedstawicieli.
Rozstał się z agencją Maxidel Management, prowadzoną przez byłego skrzydłowego Leeds United Maxa Gradela, i przeniósł do Roc Nation Sports — potężnej firmy należącej do rapera JAY-Z.
Przed spotkaniem z Ekwadorem zawodnik spotkał się nawet osobiście z amerykańskim muzykiem w Filadelfii.
Roc Nation reprezentuje między innymi Viniciusa Juniora i od wielu miesięcy prowadzi rozmowy z największymi klubami Europy na temat przyszłości Diomande. Wśród nich znajduje się również Liverpool.
Nie oznacza to jednak końca problemów. Maxidel Management wszczęło bowiem postępowanie prawne dotyczące rozstania z zawodnikiem. Na ten moment nie wiadomo, czy i w jakim stopniu spór może wpłynąć na ewentualny transfer tego lata.
Liverpool na prowadzeniu, PSG obserwuje
Choć zainteresowanie wykazuje również Paris Saint-Germain, to obecnie Liverpool znajduje się na pole position. Francuski gigant ma obecnie ogromną konkurencję w ofensywie i nie naciska tak mocno jak klub z Anfield.
Sama gotowość Liverpoolu do zbliżenia się do granicy 100 milionów euro pokazuje jednak, że zarówno zawodnik, jak i jego nowe otoczenie są otwarci na przeprowadzkę do Premier League.
Dlaczego Lipsk nie chce sprzedawać?
Jeszcze rok temu w RB Lipsk zakładano, że Diomande pozostanie w klubie przez co najmniej dwa sezony.
Problem polega na tym, że rozwój zawodnika znacznie wyprzedził harmonogram.
W swoim pierwszym sezonie w Bundeslidze zanotował 12 goli i 9 asyst, został wybrany najlepszym młodym piłkarzem ligi i zaliczył historyczny hat-trick. Nic dziwnego, że jego wartość wystrzeliła.
Lipsk nie musi już desperacko sprzedawać. Klub wrócił do Ligi Mistrzów, poprawił sytuację finansową i może prowadzić twarde negocjacje.
Klopp może okazać się kluczowy
Liverpool od lat utrzymuje bardzo dobre relacje z RB Lipsk. To właśnie z niemieckiego klubu na Anfield trafiali wcześniej Naby Keïta, Ibrahima Konaté, Dominik Szoboszlai. W drugą stronę poszedł z kolei Fabio Carvalho.
Tym razem rozmowy są jednak trudniejsze.
Różnica między oczekiwaniami Lipska a ofertą Liverpoolu wciąż wynosi około 25–30 milionów funtów. Dlatego kibice muszą przygotować się na długie negocjacje.
Dodatkowym elementem całej układanki jest sytuacja trenerska w Lipsku. Klub niedawno rozstał się z Ole Wernerem i ponownie szuka nowego szkoleniowca.
W tym wszystkim coraz większe znaczenie może mieć osoba Jürgena Kloppa, który jako globalny szef futbolu Red Bulla ma wpływ na strategiczne decyzje całej grupy.
Czy pomoże zatrzymać Diomande w Lipsku, czy też ułatwi osiągnięcie kompromisu z Liverpoolem? Tego jeszcze nie wiadomo.
Jedno jest pewne — saga transferowa z udziałem jednego z najbardziej ekscytujących młodych skrzydłowych świata dopiero się rozkręca.

Komentarze (6)
Transfer Diomande będzie prosty, jeśli postąpimy tak jak z Isakiem i damy się doić do zera z braku innych rozważanych opcji. Czy naprawdę akademia i scouting tak leżą, że kupujemy jakby ktoś grał w Football Managera?