Crouch i Heskey na temat Yana Diomande
Peter Crouch twierdzi, że Yan Diomande mógłby pozwolić Liverpoolowi na grę nową formacją, jeśli transfer dojdzie do skutku, a Andoni Iraola potencjalnie odblokowałby ekscytujący duet
Były napastnik Liverpoolu uważa, że Yan Diomande byłby idealnym nabytkiem dla The Reds tego lata, ponieważ klub z Anfield wyraził już gotowość zapłacenia 100 milionów euro (115 milionów dolarów/85 milionów funtów) za 19-latka.
Po zainwestowaniu dużych środków w Alexandra Isaka i Hugo Ekitike latem ubiegłego roku Crouch wierzy, że Liverpool mógłby odblokować ten duet jako dwójkę napastników z kimś takim jak Diomande na skrzydle.
W zeszłym tygodniu The Reds pozyskali również Victora Munoza z Osasuny, wykorzystując klauzulę odstępnego wynoszącą 46 milionów dolarów (35 milionów funtów) i wyprzedzając Newcastle, które wydawało się faworytem w walce o jego podpis.
- Wiem, że RB Lipsk chcą więcej pieniędzy, ale on wygląda na prawdziwego piłkarza - powiedział Crouch w wywiadzie dla Paddy Power.
- Utrata dynamiki, którą Luis Diaz dawał Liverpoolowi, była prawdziwym ciosem. Teraz stracili również Mo Salaha. Myślę, że jest wystarczająco dobry, aby grać jako ofensywny skrzydłowy lub tradycyjny boczny pomocnik.
- W zeszłym sezonie mówiło się o tym, że Liverpool wystawi Isaka i Ekitike razem w ataku. Diomande to zawodnik, który może pomóc to zrealizować.
- Jeśli Liverpool chce dynamicznego, bezpośredniego zawodnika, myślę, że będzie idealny dla Liverpoolu. Naprawdę tak uważam.
W zeszłym sezonie Diomande strzelił 13 bramek i zaliczył 10 asyst we wszystkich rozgrywkach. Na Mistrzostwach Świata również gra bardzo dobrze i wygląda na to, że jest dobrze przygotowany do kolejnego etapu kariery, mimo że spędził w Niemczech zaledwie 12 miesięcy.
- To bardzo, bardzo atrakcyjny zawodnik - powiedział w tym tygodniu Emile Heskey portalowi Liverpool.com.
- Brakowało nam tego. Mieliśmy ogromne szczęście na skrzydłach - przez wiele lat mieliśmy Mo Salaha i Sadio Mane.
- Potem odszedł Mane, a przyszedł Diaz który również napędzał ataki Liverpoolu.
- Od czasu Diaza nie mieliśmy skrzydłowego, który by to potrafił, a Diomande wygląda na takiego, który mógłby to zrobić. I nie skupiajmy się tylko na tym, co robi w ataku - on się cofa i ciężko pracuje.
- Ma dopiero 19 lat, jest młodym chłopakiem, więc będzie na nim ciążyła duża presja. Oglądałem go na Mistrzostwach Świata i czasami piłki przelatują mu pod stopami, a dotknięcia piłki wydają się nieco niezdarne.
- Nie wiem, czy to nerwy, ale będzie się rozwijał i będzie lepszy. Jest superszybki i bezpośredni, a właśnie tego nam brakowało.

Komentarze (0)