LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 787

Nadchodzi czas decyzji dla Gakpo


Cody Gakpo nie był jedynym zawodnikiem Liverpoolu, który zawiódł w minionym sezonie, ale jedno jest pewne – walka o miejsce w wyjściowym składzie dopiero się rozpoczyna.

Holender zdobył zaledwie siedem bramek w 36 meczach Premier League i nie zdołał utrzymać poziomu, którego wymagano od drużyny broniącej mistrzowskiego tytułu. Rozczarowująca kampania kosztowała posadę Arne Slota, a na Anfield trwa już przebudowa pod wodzą nowego szkoleniowca, Andoniego Iraoli.

Hiszpan nie zamierza tracić czasu. Liverpool sprowadził już Victora Muñoza z Osasuny za 34,5 miliona funtów, a kolejnym głównym celem pozostaje Yan Diomande z RB Lipsk. Jeśli The Reds dopną transfer 19-letniego reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, konkurencja w ofensywie stanie się jeszcze większa, a Gakpo będzie musiał na nowo udowodnić swoją wartość.

Holender przypomniał jednak o swoich atutach podczas sobotniego meczu mistrzostw świata. W wygranym 5:1 spotkaniu ze Szwecją zdobył dwie bramki i był jedną z najjaśniejszych postaci reprezentacji Holandii. Szczególnie druga bramka była jego znakiem firmowym – zejście z lewej strony do środka i precyzyjne uderzenie prawą nogą.

Były reprezentant Holandii Rafael van der Vaart uważa, że Gakpo powinien pozostać ważną postacią Liverpoolu także w nowej erze pod wodzą Iraoli. Jednocześnie wskazał jednak elementy gry, które jego zdaniem wymagają poprawy.

– Dla mnie Cody Gakpo może być różnicą między tym, czy Holandia dotrze do finału lub półfinału, a tym, czy odpadnie wcześniej – powiedział van der Vaart w rozmowie z AceOdds.com.

– Kiedy ma swój dzień, jest naszą najgroźniejszą bronią. Problem w tym, że rywale dobrze go znają i bardzo często podwajają krycie.

– Chciałbym częściej widzieć jego ruch bez piłki za linię obrony. Nie może ograniczać się wyłącznie do schodzenia do środka. Czasami powinien też atakować skrzydłem. W tej chwili bywa zbyt przewidywalny. Przeciwko Japonii było to szczególnie widoczne – praktycznie nigdy nie próbował zejść do linii końcowej.

Mimo krytycznych uwag były pomocnik Realu Madryt nie ma wątpliwości, że Liverpool powinien nadal stawiać na swojego skrzydłowego.

– Uważam, że powinien być jednym z kluczowych zawodników Liverpoolu. Już wcześniej pokazywał, że potrafi pełnić taką rolę i dobrze sobie z nią radził.

– Z drugiej strony nie ma sensu, by siedział na ławce rezerwowych. Cody chce grać regularnie i jeśli nie dostaje minut, zawsze pojawiają się myśli o zmianie klubu. Moim zdaniem powinien jednak zostać i powalczyć o miejsce w składzie w przyszłym sezonie.

Gakpo związał się z Liverpoolem nowym, pięcioletnim kontraktem w sierpniu 2025 roku. Umowa obowiązuje do 2030 roku, a od momentu transferu z PSV Eindhoven w styczniu 2023 roku Holender rozegrał dla The Reds 180 spotkań, zdobywając 50 bramek.

Przyjście Muñoza i możliwy transfer Diomande oznaczają, że konkurencja w ataku będzie większa niż kiedykolwiek. Jednocześnie nowy trener daje wszystkim czystą kartę. Dla Gakpo najbliższe miesiące mogą okazać się jednymi z najważniejszych od momentu przyjazdu na Anfield.

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (1)

Tommyy 23.06.2026 11:09 #
Trzeba sobie odpowiedzieć na 2 pytania:

- czy w szatni istnieje jeszcze grupa liderów po odejściu Salaha i Robertsona + zamiarze odejścia Alliego. Kogoś kto patrzy do przodu na przyszłość w tym klubie, a nie komu odlicza licznik p. van Dijk, Allison? Jeśli jest, to zalicza pewnie van Dijka i Alliego + zapewne można doliczyć tam np. Szobo czy Gakpo. W tym wypadku odejście nie byłoby dobre, dopóki nie wykrystalizuje się nowa struktura pod przewodnictwem Iraoli.

- czy Gakpo może kogokolwiek czymś zaskoczyć? Zejściem do środka? Stąd jeśli naprawdę byłby kupiec to sprzedaż trzeba rozważyć, bo nie jest to nikt wybitny.

Pozostałe aktualności