LIV
Liverpool
Towarzyski
26.07.2026
00:00
SUN
Sunderland
 
Osób online 1387

Czwórka piłkarzy trenuje indywidualnie


Andoni Iraola ma już czterech zawodników na dodatkowych treningach przedsezonowych. Po deklaracji o „nowych transferach” każdy chce wykorzystać swoją szansę.

Do rozpoczęcia oficjalnego okresu przygotowawczego Liverpoolu pozostały jeszcze trzy tygodnie, ale zawodnicy, którzy nie pojechali na mundial, już od pewnego czasu intensywnie pracują nad swoją formą.

Na Anfield rozpoczęła się nowa era pod wodzą Andoniego Iraoli. Nic więc dziwnego, że wielu piłkarzy szczególnie uważnie wsłuchiwało się w słowa Hiszpana, który po objęciu stanowiska podkreślił, że wszyscy zawodnicy są dla niego „jak nowe transfery”.

To oznacza jedno: czystą kartę. Każdy ma szansę zrobić dobre pierwsze wrażenie na nowym trenerze. Dla tych, którzy nie uczestniczą w mundialu, najbliższe tygodnie mogą okazać się kluczowe w walce o miejsce w składzie. Nie dziwi więc fakt, że Jeremie Frimpong, Harvey Elliott, Trey Nyoni i Stefan Bajčetić już teraz wykonują dodatkową pracę, aby być w jak najlepszej dyspozycji przed startem przygotowań.

Jeremie Frimpong przebywa obecnie w Los Angeles, gdzie trenuje pod okiem Nigusa Kidane'a, założyciela Golden Boot Academy – specjalistycznej akademii zajmującej się indywidualnym przygotowaniem piłkarzy. Kidane współpracował wcześniej między innymi z Leonem Baileyem, Omarim Hutchinsonem czy Orelem Mangalą.

Dla Frimponga jest to wyjątkowo ważne lato. Jego pierwszy sezon na Anfield został mocno zakłócony przez problemy mięśniowe, które ostatecznie kosztowały go także miejsce w kadrze Holandii na mundial.

Kiedy Liverpool wyruszy na przedsezonowe tournée po Stanach Zjednoczonych 20 lipca, Holender – obok Dominika Szoboszlaia, Milosa Kerkeza i Curtisa Jonesa – będzie jednym z najbardziej doświadczonych zawodników dostępnych dla Iraoli.

Przy przedłużającej się rehabilitacji Conora Bradleya po poważnej kontuzji kolana, droga do większej liczby minut stoi przed Frimpongiem otworem. Musi jednak przekonać nowego szkoleniowca, że jego najlepszą pozycją jest prawa obrona.

Pod wodzą Xabiego Alonso w Bayerze Leverkusen występował głównie jako wahadłowy lub skrzydłowy i był jednym z najważniejszych zawodników drużyny. Na Anfield jego przyszłość pozycyjna pozostaje otwartym pytaniem.

Harvey Elliott również nie zamierza marnować czasu. Na początku czerwca pracował indywidualnie ze Scottem Chickeldayem – byłym piłkarzem Tottenhamu, Aston Villi i Queens Park Rangers – skupiając się między innymi na wykończeniu akcji oraz elementach technicznych.

Elliott może mieć poczucie, że ostatni rok był dla niego straconą szansą. Po powrocie z wypożyczenia nie zdołał wywalczyć sobie znaczącej roli w zespole Arne Slota, mimo że wcześniej regularnie otrzymywał szanse od Jürgena Kloppa. Teraz otrzymuje nowy start.

Dla Iraoli, który wyrobił sobie opinię szkoleniowca potrafiącego rozwijać młodych ofensywnych zawodników, forma Elliotta podczas amerykańskiego tournée będzie jednym z najciekawszych tematów lata. 

Trey Nyoni część wakacji spędził w Maroku, gdzie uczestniczył w specjalistycznym obozie treningowym. Młody pomocnik chce wrócić do AXA Training Centre w pełnej gotowości i zrobić kolejny krok w kierunku pierwszego zespołu.

Choć wielu kibiców spodziewa się przełomowego sezonu Rio Ngumohy, Nyoni chce udowodnić, że również jest gotowy na większą rolę. Angielski reprezentant młodzieżowy wciąż jest niezwykle młody – do końca czerwca nie skończy nawet 19 lat – ale w klubie wierzą, że jego rozwój przebiega bardzo szybko.

Najciekawszą historią tego okresu przygotowawczego może jednak okazać się Stefan Bajčetić. Hiszpan od kilku tygodni korzysta z klubowych obiektów treningowych, pracując nad odbudową formy po serii problemów zdrowotnych, które zahamowały jego rozwój.

Niedawno w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z jego treningu opatrzone krótkim, ale wymownym podpisem:

„Back on track” – „Wróciłem na właściwe tory”.

To wystarczyło, by ponownie rozbudzić nadzieje kibiców Liverpoolu.

Ponad trzy lata temu Bajčetić przebojem wdarł się do pierwszego zespołu Jürgena Kloppa. Zachwycał spokojem pod pressingiem, techniką i umiejętnością rozgrywania piłki z głębi pola. Wszystko zmieniło się jednak w marcu 2023 roku.

Kontuzja przywodziciela odniesiona w meczu z Bournemouth okazała się początkiem niezwykle trudnego okresu. Tamto spotkanie było jego 19. występem w pierwszej drużynie Liverpoolu. Dziś, ponad trzy lata później, licznik pokazuje zaledwie 22 mecze.

Wypożyczenia do Red Bull Salzburg i Las Palmas przyniosły mieszane rezultaty, a kolejne urazy uniemożliwiały złapanie regularności. Teraz Bajčetić po cichu pracuje nad powrotem do swojej najlepszej wersji.

Jeżeli podczas tournée po USA Iraola będzie miał ograniczoną liczbę zawodników z pierwszego składu ze względu na mundial, otrzyma za to grupę niezwykle zmotywowanych piłkarzy, którzy potraktują ten okres jako życiową szansę.

A dla takich zawodników jak Frimpong, Elliott, Nyoni czy szczególnie Bajčetić, najbliższe tygodnie mogą zadecydować o całej ich przyszłości na Anfield.

Paul Ghorst

Doceniasz naszą pracę? Postaw nam kawę! Postaw kawę LFC.pl!

Komentarze (0)

Pozostałe aktualności