Robertson: Alisson jest najlepszym bramkarzem na świecie
Andy Robertson oddał hołd swojemu byłemu koledze z Liverpoolu, Alissonowi Beckerowi, nazywając bramkarza ‘najlepszym na świecie’ przed kluczowym spotkaniem Szkocji z Brazylią na mistrzostwach świata.
Robertson wyprowadzi Szkotów na boisko jako kapitan w meczu przeciwko Brazylii, a bramkarz The Reds ma rozpocząć spotkanie w barwach drużyny Carlo Ancelottiego w Miami.
Szkocja potrzebuje remisu z pięciokrotnymi mistrzami świata, aby mieć pewność awansu do fazy pucharowej w grupie C. Robertson, który tego lata jako wolny agent dołączy do Tottenhamu Hotspur, nie szczędził pochwał pod adresem swojego byłego już klubowego kolegi Alissona, z którym występował u boku przez osiem lat na Anfield.
- Miałem ogromne szczęście, że przez ostatnie osiem lat grałem z Alim, w najważniejszych momentach Ali zawsze nas wspierał - powiedział Robertson.
- Nawet kiedy nasza defensywa była w najlepszej formie, czasami drużyny potrafiły się przedrzeć, a my zawsze mogliśmy liczyć na Aliego, że wykona swoje interwencje.
- To niesamowity bramkarz, a jeszcze lepszy człowiek. Ktoś, kogo bardzo podziwiam - jego i jego rodzinę. Mam ogromne szczęście, że jesteśmy blisko i że to wspaniali ludzie.
- Mam nadzieję, że jutro może kilka razy wyjmie piłkę z siatki, częściej niż zwykle, do czego jestem przyzwyczajony, ale dla mnie jest najlepszym bramkarzem na świecie i jest nim od wielu lat.
- Nie mogę powiedzieć o nim wystarczająco dużo dobrego - zarówno jako o zawodniku, jak i człowieku. Ale tak jak powiedziałem, mam nadzieję, że jutro nie zachowa czystego konta.
Robertson dodał: - Chciałbym myśleć, że kadra Brazylii mnie szanuje, ale nie jestem pewien, jak bardzo szanują moje strzały.
- Nie sądzę, żeby brali ode mnie jakiekolwiek rady dotyczące tego, jak pokonać Alissona.
- Przez osiem lat trenowałem z nim i mogę policzyć na jednej ręce, ile razy udało mi się strzelić mu gola na treningach.
- Zdecydowanie jeszcze tego nie rozgryzłem! Ale kiedy nasi napastnicy będą oddawać strzały, mam nadzieję, że uda im się go pokonać. Kiedy pojawi się okazja, mam nadzieję, że ją wykorzystamy.
- Mierzymy się z najlepszym bramkarzem na świecie. Ale musimy wierzyć, że możemy strzelić gola Brazylii.
- Jeśli w to nie wierzymy, nie ma sensu wychodzić na boisko. To jest nasz cel. Jeśli nam się uda, mam nadzieję, że będzie to wielka noc dla naszego kraju.
- Wiemy jednak, jak trudne jest to zadanie i z jakim zespołem się mierzymy. Mają światowej klasy indywidualną jakość na każdej pozycji.

Komentarze (0)